 |
|
Leżąc na podłodze zastanawiała się kim dla niego jest. Nagle poderwała się, chwyciła kluczyki od samochodu i wyszła z domu. Wiatr otulił jej ramiona. Po kilkunastominutowej drodze była u niego pod blokiem, wyciągnęła telefon i wykręciła jego numer. Usłyszała zaspane 'No?'. Patrzyła tępo w jego okna i wydukała 'Wyjdziesz przed blok?'. I ten przejmujący sygnał w słuchawce. Zaczęła wracać w stronę małego hyundai'a. 'No i gdzie leziesz?' Usłyszała za plecami wesoły ton jego głosu. 'Wiesz...' Zaczęła cicho. 'Chciałam tylko, żebyś wiedział, że mi na Tobie zależy.' Dokończyła i skierowała się w stronę auta. 'Ty nie...Jestem skurwysynem.' Powiedział i przetarł oczy. 'No i właśnie tego nie łapiesz! Jestem tu, bo chcę Cię z każdą wadą, chcę Ciebie całego!' Starła łzę i wsiadła do auta, ale zdążył złapać za drzwiczki. 'Wysiadaj.' Szepnął ostro. Posłuchała. Nim zdążyła zareagować, on już całował jej chłodne usta. 'Idziemy na górę.' Mruknął. Tak bardzo mocno ściskał jej dłoń. /just_love.
|
|
 |
|
Koło czwartej nad ranem. Usiadła przy grobie brata, odpaliła papierosa i parząc sobie palce zapaliła znicz. Zaczęła nucić coś pod nosem. 'Pamiętasz?' Ciche pytanie i łzy w oczach. 'Zawsze przy tej piosence brałeś mnie do tańca.' Starła szybko łzę z policzka. 'Nie. Nie płaczę. Obiecałam Ci przecież.' Szepnęła łamiącym się głosem i znów przejechała dłonią po twarzy. 'Nie. Właściwie to płaczę.' Powiedziała ostatkiem sił i łzy trysnęły z jej oczu. 'Płaczę, bo przytłacza mnie myśl, że ze mną nie zatańczysz, że nie przytulisz mnie, kiedy będę tego potrzebować, że nie sprawdzisz mojego nowego chłopaka. Ten ból tak cholernie rani wnętrze całej mnie. Nie wiem co robić. Wciąż mam wrażenie, że wyszedłeś tylko do sklepu.' Zatruła płuca dymem. 'Ej, tam. U góry.' Spojrzała w niebo i bezskutecznie starała się utrzymać normalny ton głosu. 'Zwróć mi go. Nigdy o nic Cię nie prosiłam, ale dziś...Zwróć mi brata.' Jej cichy szept wplótł się w wiatr. /just_love.
|
|
 |
|
Gubię się we wszystkim, w całym tym jebanym życiu i nie mam zielonego pojęcia co robić. Najchętniej wypierdoliłabym stąd najdalej, jak się da, paliła fajkę za fajką i płakała, bo śmiech staję się dla mnie czymś obcym. Nie mam siły na nic; na pierdolony oddech nie mogę się zebrać. To wszystko mnie przerasta. Pierwszy raz w życiu jestem tak wjebana w dół. /just_love.
|
|
 |
|
. Uwielbiam Twoje spontaniczne pocałunki . < 3
|
|
 |
|
niech nigdy nie zależy ci za bardzo bo wtedy wszystko zaczyna się jebać
|
|
 |
|
. mam taką wielką ochotę na ciebie skarbie . < 3
|
|
 |
|
I żebym nie wiem jak bardzo miała na Ciebie wyjebane to i tak będę wspominała te chwile spędzone razem z Tobą... ♥
|
|
 |
|
I najlepsze, że nigdy nie przestaniesz być dla mnie ważny.. < 3 / kolorowa15
|
|
 |
|
. piję wino, palę papierosy i czasami po prostu żyję. poza tym staram się ogarnąć to coraz bardziej pojebane człowieczeństwo. zdarza się, że jaram się zwykłą gwiazdką przy dwukropku . < 3
|
|
 |
|
nawet jeśli wymażesz kogoś z swojego życia to i tak pozostanie po nim jakiś ślad
|
|
 |
|
Chyba za tobą tęsknie, chyba cie kocham, chyba mnie kurwa pojebało. / jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
"...i była w tym swoim skrępowaniu tak naturalna i tak słodka, tak przeuroczo spoglądała ukradkiem w jego oczy i tak szczerze się uśmiechała, że nie miał już wątpliwości. Jej nie da się nie kochać." - Myself.
|
|
|
|