 |
|
Tu nikt się nie pierdoli, życie każe ci wybrać czy będziesz tutaj kimś, czy wylecisz na pizdach
|
|
 |
|
Będę chlać, aż wszystko jebnie i niech już jebnie, To jest mi nie potrzebne skończę sam będzie pięknie
|
|
 |
|
więc nie pytaj mnie o finał, kochanie, ja w nim nie grałem nie pytaj mnie co będzie dalej, pozwól oszaleć
|
|
 |
|
często wraca do mnie przeszłość w przebłyskach
bo kiedy nie znam jutra to chcę ją odzyskać.
|
|
 |
|
I znów płacze. I chuj, że płaczę?
|
|
 |
|
Mógłbym spróbować zakryć ból, wyjmując z kieszeni kilka
Uśmiechów, które kiedyś próbowałaś już rozkleić
Gdzieś po kilku z pośród setek moich twarzy
Albo czekać na to co się zdarzy
|
|
 |
|
Czuć się bezpieczna śniąc albo na przykład,
już nigdy więcej nie zasypiać.
|
|
 |
|
Klnąć jeszcze głośniej i jeszcze częściej,
albo odejść, nie mówiąc nic więcej.
|
|
 |
|
i gdy teraz już wiesz, że świat miał być inny, wiedz, że będziesz szczęśliwy. kiedyś
|
|
 |
|
już chyba nawet lepiej jez bez niej.
|
|
 |
|
Wiem ile można zepsuć w ułamek sekundy.
|
|
 |
|
Powiedz mi, ile już straciłeś cennych chwil.
|
|
|
|