 |
|
Może i nie jestem najładniejsza, najszczuplejsza i nie nakładam na siebie 100kg tapety. Ale jak mówię 'KOCHAM CIĘ' to wierz że wcale nie żartuję.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że mam Cię gdzieś. Ja po prostu udaję mocniejszą niż jestem, udaję, że nie zwracam na Ciebie uwagi, próbuję Cię nie zauważać, ignoruję Twój wzrok, staram się o Tobie nie myśleć, nie wiążę z Tobą żadnych nadziei, Twoje 'cześć' zlewam jak nigdy dotąd, a w głębi serca nie mogę bez Ciebie żyć, bo Cię kocham!
|
|
 |
|
Krzyknęła i wybiegła z jego domu.Poczuła jak jej serce pęka.Wszyscy mieli rację ze to zwykły debil! Nadal miała ciarki na ciele i była chociaż zadowolona że odpowiedziała sobie na odwieczne pytanie ' jak smakują jego usta?'. - Idiotka ! Myślisz , że znajdziesz romantyka? - usłyszała krzyk za sobą i zaczęła płakać.Czego ona się spodziewała, że ktoś kupi jej kwiaty i będzie całował czule w czoło.Nie te czasy.
|
|
 |
|
ej,Mała - nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu - ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna.
|
|
 |
|
śmieszy mnie to, że uważasz się za milion razy lepszego niż jesteś. na szczęście milion razy zero i tak daje zero.
|
|
 |
|
mam żal do Boga , że takie ścierwo żyje , nie bez powodu chodzisz z tym pochlastanym ryjem .
|
|
 |
|
kobieta ma być kobietą i ma wyglądać jak kobieta , a nie jak wytapetowany pokemon . amen .
|
|
 |
|
kiedyś ktoś w końcu doceni Cię tylko za to , że jesteś .
|
|
 |
|
a potem, późną nocą, tuż przed snem opowiem Ci jak było naprawdę, jak na co dzień jedno pragnienie chłonęło każde z marzeń, jak chęć, dzielenia jedynie z Tobą, tego mięśnia leżącego w bezruchu gdzieś pod klatką piersiową, uśmiercała wszystko inne. opowiem Ci o swoich snach, w których dominowałeś od zawsze. opowiem, jak momentami chciałam mimowolnie wtulić się w Ciebie, i odczuwać kruche ciepło. jak nieustannie, wśród bladej codzienności szukałam cienia Ciebie, jak błagałam, abyś był tym, z którym wszystko nabierze sensu, z którym położę wspólny fundament i pierwsze podstawy, a po czasie zbuduje mój dom, i będę dzielić się łóżkiem. z którym codziennie rano, tuż przed pracą będę spijać piankę z kawy, a co niedzielę będzie robił mi śniadania do łóżka i dawał siebie. abyś był tym, którego będę co wieczór całować na dobranoc, przytulać bez zahamowań, i mieć na wyłączność, tego, który będzie tym jedynym, za którego kiedyś umrę, i którego będę kochać nawet gdy rozdzieli nas niebo. / endoftime
|
|
 |
|
Postanowiłam, że wszystko w moim życiu się zmieni. nie będę tą osobą, którą można wykorzystać dla swoich korzyści. nie będę tą dziewczyną, którą
bawią się wszyscy chłopcy. od dzisiaj to ja bawię się chłopakami, od dzisiaj to ja wykorzystuję osoby, które kiedyś wykorzystywały mnie. 'stałaś się wredną
suką'-usłyszałam kiedyś, na co ja zamiast odpowiedzi wybuchłam tej osobie prosto w twarz. cóż, takie podteksty jeszcze bardziej motywują mnie do tego,
żeby byś wredną, złośliwą suką, która nie ma żadnych granic. przynajmniej nareszcie jestem szczęśliwa i nie cierpię.
|
|
 |
|
topieeeeeeeee sieeeee ! / noniegadaj
|
|
 |
|
ej kochanie, kocham Cię kochać, kiedy mnie kochasz. / endoftime.
|
|
|
|