 |
|
Czasami po prostu chce zostać sama. Żeby najgłośniejszym dźwiękiem była cisza, najbardziej widocznym obrazem ciemność.
|
|
 |
|
Patrz, jacy świetni jesteśmy. umiemy trzaskać drzwiami przez telefon i tłuc talerze, nie trzymając ich w rękach. tacy jesteśmy kurwa zajebiści, a nie umiemy pogodzić się z tym, co było, rozdrapujemy blizny jak jacyś ciekawscy smarkacze, którzy chcą sprawdzić, czy naprawdę boli tak samo.
|
|
 |
|
Cały czas mam w głowie bałagan, tyle że poukładałam go na półkach. Trochę tu, trochę tu i może nikt nie zauważy. Żeby tylko nic nie pospadało. Za to w sercu nadal panuje burdel. Nieruchomy, magiczny wręcz. Nic go chyba nie ruszy, nie poukłada.
|
|
 |
|
Był moim tlenem, moim narkotykiem. Przez Niego nie jadłam, nie spałam, nie mogłam bez Niego oddychać, każdy dzień myślałam o Nim, był ze mną w snach i towarzyszył mi w każdej codziennej czynności.
|
|
 |
|
Zabija mnie myśl, że nigdy więcej mnie nie przytulisz, ale wiem dobrze czego chcę. Znam drogę do domu.
|
|
 |
|
A ' cześć ' na ulicy będzie szczytem Twoich marzeń związanych ze mną.
|
|
 |
|
Każdy, choć może nie zdaje sobie z tego sprawy jest częścią tego brzydkiego świata, na który wszyscy narzekają gdy zawiedli się na miłości. Lecz ten świat nie jest zły, To ludzie psują mu reputację.
|
|
 |
|
czekam, aż jakiś gość w za dużych spodniach i wyciągniętej bluzie przyjdzie uśmiechnie się tak, że od razu będę wiedziała, że chce bym była jego.
|
|
 |
|
a Bóg? po cholere stawia mi go na drodze skoro wie, że nie możemy być razem.
|
|
 |
|
uwielbiam słyszeć Twoje imię w radiu, w telewizji, na ulicy. chociaż wiem, że to i tak nie chodzi o Ciebie.
|
|
 |
|
zachowujesz się jak trzylatek, który najpierw stawia babkę z piasku, a potem ją depcze i płacze, że się rozpierdoliła.
|
|
 |
|
zadawał tyle zbędnych pytań, kiedy ona miała tylko ochotę aby ją przytulił.
|
|
|
|