 |
a teraz podręcznik, który niosła poprawiając jeszcze wtedy pedantycznie splecionego warkocza, służy jej jedynie do gaszenia na nim petów. stworzyłeś potwora. wzbudziłeś w niej wyrachowanie, niszcząc jej słodycz. na każde 'kocham' odpowiada tylko 'strasznie mi wszystko jedno'. na każdą cudzą łzę reaguje śmiechem. jej urok zamienił się w podłość do cna przesączony przesadną pewnością siebie. wyprałeś ją z uczuć. zabiłeś jej serce, kolego.
|
|
 |
rzucę się na Ciebie i oplątę nogami tak, aby utrudnić Ci oddychanie. następnie zacznę całować Twój kark delikatnie muskając każdy z centymetrów Twojej naprężonej od podniecenia szyi. wbiję w nią swoje zęby i zacznę Cię gryźć. niechybnie natrafię na żyłę. krew zacznie się delikatnie sączyć. upadniesz. ja upadnę razem z Tobą. bezwładnie na Tobie leżąc wytrę swoje zakrwawione usta końcem rękawa. albo nie. zostawię je w takim stanie. przecież uwielbiasz mnie z krwistoczerwoną szminką, czyż nie kochanie?
|
|
 |
i co z tego , że gdy usłysze twoje imie to odrazu jestem pobudzona , co z tego że ciągle coś kojarzy mi sie z tobą , co z tego że juz tyle przez ciebie przeszłam. każda krzywda czegoś nas uczy, a to ty wszystko zjebałeś , nie bd sie czuła winna.
|
|
 |
nie jest źle , nie ma lipy , czegoś mi brakuje , jest mi za nudno.
|
|
 |
nie jest źle , nie jest dobrze , jest w chuj dziwnie.
|
|
 |
no i taka już jestem . teraz jest za nudno , nic sie nie dzieje, czas stworzyć sobie jakiś problem.
|
|
 |
mogłabym cie wyzywać , obrażać i zjeżdżać bez końca , ale mimo wszystko mam twój słodki usmiech przed oczami.
|
|
 |
dziwne uczucie.raz myślisz 'ale ja za nim tęsknie' a drugim razem ' kurwa , nie chce go znać '
|
|
 |
nie marze o tym , żebyś mnie dotknął . nie marze o tym , żebyśmy byli chuj wie jak zakochani. nie potrzebuje twojego kontaktu , nie musisz ze mną rozmawiać . chce tylko , żebyś mi wyjaśnił , co to wszystko było , i co o tym myślisz.
|
|
 |
byłoby mi miło , gdybyś mi to wszystko wyjaśnił .
|
|
 |
w dzisiejszych czasach jest coraz wiecej zakochanych w sobie pedałów i dziwek. gdzie sie podziały te czasy , gdy beztrosko biegaliśmy po podwórku , bawiąc sie w chowanego?
|
|
|
|