głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika teronynta

Otwieram oczy i jest szósta rano  a żołądek odmawia mi posłuszeństwa i kręci mi się w głowie i mruczę pod nosem ciche  ja jebie  i słyszę jak się śmieje. Odwracam się i patrzę na niego  ma zamknięte oczy i czarne rzęsy i czarny zarost  niesamowicie pełne wargi  więc patrzę na niego i nie mogę się powstrzymać. Otwiera oczy. Mrugniecie. Widzę barwę miodu i ten dziwny ruch w jego źrenicach  jak za każdym razem kiedy na mnie patrzy i powstają miedzy nami piktogramy. Kocham Cie   ja Ciebie też  wypowiedziane oczami. I nie mogę oddychać  wciąż kręci mi się w głowie i oboje zamykamy oczy  ale ja nie potrafię  nie umiem się powstrzymać  więc patrzę na niego znowu  patrze bo wiem  że to najlepsza cholerna rzecz jaka mnie dzisiaj spotka  bo zaraz muszę wstać i radzić sobie ze światem i grac nieczysto i źle  wiec pochłaniam go wzrokiem  cholera  naprawdę to najlepsza czynność jaką dzisiaj wykonam  dziś nic lepszego niż to  mnie już nie spotka  nigdy nic lepszego od niego mnie już nie spotka

niecalkiemludzka dodano: 15 czerwca 2013

Otwieram oczy i jest szósta rano, a żołądek odmawia mi posłuszeństwa i kręci mi się w głowie i mruczę pod nosem ciche "ja jebie" i słyszę jak się śmieje. Odwracam się i patrzę na niego, ma zamknięte oczy i czarne rzęsy i czarny zarost, niesamowicie pełne wargi, więc patrzę na niego i nie mogę się powstrzymać. Otwiera oczy. Mrugniecie. Widzę barwę miodu i ten dziwny ruch w jego źrenicach, jak za każdym razem kiedy na mnie patrzy i powstają miedzy nami piktogramy. Kocham Cie - ja Ciebie też, wypowiedziane oczami. I nie mogę oddychać, wciąż kręci mi się w głowie i oboje zamykamy oczy, ale ja nie potrafię, nie umiem się powstrzymać, więc patrzę na niego znowu, patrze bo wiem, że to najlepsza cholerna rzecz jaka mnie dzisiaj spotka, bo zaraz muszę wstać i radzić sobie ze światem i grac nieczysto i źle, wiec pochłaniam go wzrokiem, cholera, naprawdę to najlepsza czynność jaką dzisiaj wykonam, dziś nic lepszego niż to, mnie już nie spotka, nigdy nic lepszego od niego mnie już nie spotka

Dzisiaj przypomniałem sobie o Tobie  kiedy spojrzałem w niebo i to nie tylko dlatego  że gwiazdy były podobne do blasku Twoich oczu  ale dlatego  że były tak daleko ode mnie. Teraz leżę na podłodze i ponownie widzę Twój obraz i pamiętam co czułem kilka miesięcy temu  bo czuję to nadal. Serce ściska i nie chcę stawiać żadnego kroku dalej  bowiem nawet jakbym postawił ich pięćset  będę w tym samym miejscu. Nie ma sensu zaprzeczać przyszłości  jeżeli moje serce wciąż bije i istnieje dla Ciebie. Każdy mięsień pamięta wszystkie wspomnienia z Tobą  jakby były wlepione w moje DNA już na zawsze  bo genów nie można zmienić. Zbiór wspomnień napełnia mnie obietnicami  jak kruche lustra. Stawia mnie na szczycie góry i przepaści. Każe myśleć mi  że mam skrzydła  choć wcale tak nie jest. Mocne whiskey  papieros  tylko serce tak słabe. Zamykam oczy i projekcją wyobraźni przenoszę się blisko Ciebie. Jest chłodna noc i czuję Cię obok. A ty jesteś tak piękna  że mógłby to być ostatni obraz mojego życia.

przypadkowy dodano: 14 czerwca 2013

Dzisiaj przypomniałem sobie o Tobie, kiedy spojrzałem w niebo i to nie tylko dlatego, że gwiazdy były podobne do blasku Twoich oczu, ale dlatego, że były tak daleko ode mnie. Teraz leżę na podłodze i ponownie widzę Twój obraz i pamiętam co czułem kilka miesięcy temu, bo czuję to nadal. Serce ściska i nie chcę stawiać żadnego kroku dalej, bowiem nawet jakbym postawił ich pięćset, będę w tym samym miejscu. Nie ma sensu zaprzeczać przyszłości, jeżeli moje serce wciąż bije i istnieje dla Ciebie. Każdy mięsień pamięta wszystkie wspomnienia z Tobą, jakby były wlepione w moje DNA już na zawsze, bo genów nie można zmienić. Zbiór wspomnień napełnia mnie obietnicami, jak kruche lustra. Stawia mnie na szczycie góry i przepaści. Każe myśleć mi, że mam skrzydła, choć wcale tak nie jest. Mocne whiskey, papieros, tylko serce tak słabe. Zamykam oczy i projekcją wyobraźni przenoszę się blisko Ciebie. Jest chłodna noc i czuję Cię obok. A ty jesteś tak piękna, że mógłby to być ostatni obraz mojego życia.

Najgorsza jest świadomość  że nie ma takiego czegoś jak zaczęcie wszystkiego od początku. Nie zapomnisz nigdy co przyprowadziło Cię do miejsca  w którym aktualnie stoisz. Nie zapomnisz o ranach  bo nadal nosisz blizny. Możesz bardzo chcieć  starać się na wszystkie możliwe sposoby  ale nigdy nie zaczniesz życia na nowo  bo przeszłość prędzej czy później dopada  a Ty musisz żyć ze świadomością popełnionych błędów. esperer

esperer dodano: 14 czerwca 2013

Najgorsza jest świadomość, że nie ma takiego czegoś jak zaczęcie wszystkiego od początku. Nie zapomnisz nigdy co przyprowadziło Cię do miejsca, w którym aktualnie stoisz. Nie zapomnisz o ranach, bo nadal nosisz blizny. Możesz bardzo chcieć, starać się na wszystkie możliwe sposoby, ale nigdy nie zaczniesz życia na nowo, bo przeszłość prędzej czy później dopada, a Ty musisz żyć ze świadomością popełnionych błędów./esperer

Cholernie pewnie  że docenisz mnie wtedy  kiedy mnie doceni inny i nie będziesz miał już do czego wracać. esperer

esperer dodano: 14 czerwca 2013

Cholernie pewnie, że docenisz mnie wtedy, kiedy mnie doceni inny i nie będziesz miał już do czego wracać./esperer

w moim życiu pojawiła się nowa przyjaciółka  ma na imię Ana. Ana jest idealna. chociaż dużo na mnie krzyczy  wyzywa mnie od najgorszych i beszta  doskonale motywuje mnie do walki. daje praktyczne porady  wskazówki. nigdy nie odchodzi  jest przy mnie 24 7. obie mamy jeden cel. obie się dopingujemy. chociaż ona jest silniejsza ode mnie  siedzimy w tym razem. bądź przy mnie Ana  potrzebuję twojej pomocy.

briefly dodano: 13 czerwca 2013

w moim życiu pojawiła się nowa przyjaciółka, ma na imię Ana. Ana jest idealna. chociaż dużo na mnie krzyczy, wyzywa mnie od najgorszych i beszta, doskonale motywuje mnie do walki. daje praktyczne porady, wskazówki. nigdy nie odchodzi, jest przy mnie 24/7. obie mamy jeden cel. obie się dopingujemy. chociaż ona jest silniejsza ode mnie, siedzimy w tym razem. bądź przy mnie Ana, potrzebuję twojej pomocy.

tęsknię za nim. kurwa  tak bardzo tęsknię. proszę  błagam niech do mnie wróci. jego codzienne zimno coraz bardziej wbija sztylet w moje serce. zrobiłabym wszystko aby cofnąć czas  zatrzymać go przy sobie  ale byłam zbyt głupia i dumna aby to zrobić. teraz za to płacę. no dobra  kłóciliśmy się  ale nie ma idealnych ludzi. przy nim byłam naprawdę szczęśliwa  dawał mi coś czego nikt inny nie był w stanie. wybaczyłabym mu wszystko  gdyby tylko do mnie wrócił. ale w co ja wierzę. ma już inną. na pewno lepszą ode mnie. jest ładniejsza  nie marudzi  nie musi się odchudzać  nie ma kompleksów  jest śmiała. on już nigdy nie będzie mój  wiem to  a jednak wciąż nocami błagam każdą gwiazdę z osobna  aby sprowadziła do z powrotem do mnie.

briefly dodano: 13 czerwca 2013

tęsknię za nim. kurwa, tak bardzo tęsknię. proszę, błagam niech do mnie wróci. jego codzienne zimno coraz bardziej wbija sztylet w moje serce. zrobiłabym wszystko aby cofnąć czas, zatrzymać go przy sobie, ale byłam zbyt głupia i dumna aby to zrobić. teraz za to płacę. no dobra, kłóciliśmy się, ale nie ma idealnych ludzi. przy nim byłam naprawdę szczęśliwa, dawał mi coś czego nikt inny nie był w stanie. wybaczyłabym mu wszystko, gdyby tylko do mnie wrócił. ale w co ja wierzę. ma już inną. na pewno lepszą ode mnie. jest ładniejsza, nie marudzi, nie musi się odchudzać, nie ma kompleksów, jest śmiała. on już nigdy nie będzie mój, wiem to, a jednak wciąż nocami błagam każdą gwiazdę z osobna, aby sprowadziła do z powrotem do mnie.

nie zobaczysz tej rany na sercu  tej zrośniętej blizny zdobiącej dusze. nie zobaczysz setki innych malutkich ranek  które są we mnie  którą zdobią moje wnętrze. przez te wszystkie lata ich liczba rosła i rosła  a ja? zwyczajnie opadałam z sił. traciłam wiarę w ludzi  wiarę w lepsze jutro  wiarę  że cokolwiek dobrego może mnie tu spotkać. potem było coraz gorzej  pozwoliłam by serce przejęło kontrolę nad życiem  co pogrążyło mnie jeszcze bardziej. ból wewnętrzny był nie do zniesienia  więc zaczęłam okaleczać własne ciało. łudziłam się  że wraz ze spływającą krwią  cierpienie zmaleje  stanie się znośne  pozwoli normalnie funkcjonować. kolejna zła decyzja  kolejne potknięcie  kolejna rana wewnątrz. raniłam serca innych  bo przecież dlaczego tylko ja mam umierać? kolejne upadki niosące ze sobą nowe zadrapania. zboczyłam z właściwej drogi  a wokół brakowało drogowskazów  które choć odrobinę mogłyby mi pomóc. wtedy właśnie zjawiłeś się Ty  wtedy właśnie pomogłeś mi narodzić się na nowo.

cynamoon dodano: 13 czerwca 2013

nie zobaczysz tej rany na sercu, tej zrośniętej blizny zdobiącej dusze. nie zobaczysz setki innych malutkich ranek, które są we mnie, którą zdobią moje wnętrze. przez te wszystkie lata ich liczba rosła i rosła, a ja? zwyczajnie opadałam z sił. traciłam wiarę w ludzi, wiarę w lepsze jutro, wiarę, że cokolwiek dobrego może mnie tu spotkać. potem było coraz gorzej, pozwoliłam by serce przejęło kontrolę nad życiem, co pogrążyło mnie jeszcze bardziej. ból wewnętrzny był nie do zniesienia, więc zaczęłam okaleczać własne ciało. łudziłam się, że wraz ze spływającą krwią, cierpienie zmaleje, stanie się znośne, pozwoli normalnie funkcjonować. kolejna zła decyzja, kolejne potknięcie, kolejna rana wewnątrz. raniłam serca innych, bo przecież dlaczego tylko ja mam umierać? kolejne upadki niosące ze sobą nowe zadrapania. zboczyłam z właściwej drogi, a wokół brakowało drogowskazów, które choć odrobinę mogłyby mi pomóc. wtedy właśnie zjawiłeś się Ty, wtedy właśnie pomogłeś mi narodzić się na nowo.

nie  nie dotykaj mnie. puść moją dłoń i odejdź. po cichutku  szybko i bez zbędnych pożegnań. zbierz swoje rzeczy  spakuj je w malutką walizkę i raz na zawsze wyprowadź się z mojego serca. zbyt dużo bólu  zbyt dużo smutku i zbyt dużo rozczarowania narodziło się od czasu  gdy pozwoliłam Ci stać się częścią mego świata. naiwnie wierzyłam w Twoje obietnice  bezmyślnie spijałam słowa  którymi mnie karmiłeś. stworzyłeś piękną iluzję i pozwoliłeś bym w nią uwierzyła  bym zaczęła nią żyć. każdego dnia świadomie spychałeś mnie coraz niżej  wiedząc  że nieuchronnie zmierzam do samoistnego zniszczenia. ufałam Ci  oddałam skrawek swojej duszy  która i tak z ledwością się trzyma  a Ty? owinąłeś to swoim mrokiem  zdeptałeś bezczelnie patrząc jak krwawi. zbyt dużo razy dawałam Ci tę 'ostatnią' szansę. to koniec  definitywnie. tutaj  teraz  nasze drogi się rozchodzą. każdy rusza w swoim kierunku zaczynając coś nowego. nie będziemy się więcej ranić.

cynamoon dodano: 13 czerwca 2013

nie, nie dotykaj mnie. puść moją dłoń i odejdź. po cichutku, szybko i bez zbędnych pożegnań. zbierz swoje rzeczy, spakuj je w malutką walizkę i raz na zawsze wyprowadź się z mojego serca. zbyt dużo bólu, zbyt dużo smutku i zbyt dużo rozczarowania narodziło się od czasu, gdy pozwoliłam Ci stać się częścią mego świata. naiwnie wierzyłam w Twoje obietnice, bezmyślnie spijałam słowa, którymi mnie karmiłeś. stworzyłeś piękną iluzję i pozwoliłeś bym w nią uwierzyła, bym zaczęła nią żyć. każdego dnia świadomie spychałeś mnie coraz niżej, wiedząc, że nieuchronnie zmierzam do samoistnego zniszczenia. ufałam Ci, oddałam skrawek swojej duszy, która i tak z ledwością się trzyma, a Ty? owinąłeś to swoim mrokiem, zdeptałeś bezczelnie patrząc jak krwawi. zbyt dużo razy dawałam Ci tę 'ostatnią' szansę. to koniec, definitywnie. tutaj, teraz, nasze drogi się rozchodzą. każdy rusza w swoim kierunku zaczynając coś nowego. nie będziemy się więcej ranić.

to jak dobierasz słowa.. mistrzostwo! teksty cynamoon dodał komentarz: to jak dobierasz słowa.. mistrzostwo! do wpisu 13 czerwca 2013
upadam na kolana  nie umiem wykrzesać z siebie choćby odrobiny energii. moje barki nie wytrzymują ciężaru  który od pewnego czasu na nich ciąży. przygniata mnie każdego dnia i czuję  że to tylko kwestia dni  by sprawił  że kompletnie polegnę. przepraszam  nie mam już sił by walczyć. przepraszam  zbłądziłam po raz kolejny. przepraszam  ale każdy oddech podsyca ogień  który nieustannie tli się się we mnie. starałam się  naprawdę się starałam. tylko wiesz  to zbyt wiele  zbyt dużo rzeczy skumulowało się w jednym czasie. straciłam motywację  straciłam zapał  straciłam chęci. podnoszę białą flagę  gra skończona. poddaję się.

cynamoon dodano: 13 czerwca 2013

upadam na kolana, nie umiem wykrzesać z siebie choćby odrobiny energii. moje barki nie wytrzymują ciężaru, który od pewnego czasu na nich ciąży. przygniata mnie każdego dnia i czuję, że to tylko kwestia dni, by sprawił, że kompletnie polegnę. przepraszam, nie mam już sił by walczyć. przepraszam, zbłądziłam po raz kolejny. przepraszam, ale każdy oddech podsyca ogień, który nieustannie tli się się we mnie. starałam się, naprawdę się starałam. tylko wiesz, to zbyt wiele, zbyt dużo rzeczy skumulowało się w jednym czasie. straciłam motywację, straciłam zapał, straciłam chęci. podnoszę białą flagę, gra skończona. poddaję się.

Dzisiaj muszę się zajebać i wcale nie jestem pewna czy chodzi mi o alkohole.

niecalkiemludzka dodano: 13 czerwca 2013

Dzisiaj muszę się zajebać i wcale nie jestem pewna czy chodzi mi o alkohole.

Pamiętasz? Byłaś moją najlepszą przyjaciółką  siostrą  wciąż nią jesteś przecież  boże kurwa  kochałam Cię  przecież  och kurwa  byłaś jak ja  rozumiałaś mój ból  rozumiałaś moje rozgoryczenie światem  moje szyderstwo ze wszystkiego co się rusza  mój cynizm  to  jak bardzo jestem złamana  rozumiałaś moje wszystko  kurwa  byłaś jak ja  mimo tego  że byłyśmy zupełnie inne  kurwa  kurwa  kurwa  byłaś moją jedyną prawdziwą przyjaciółką  nie pamiętasz ? Ci wszyscy ludzie  którzy nas zawiedli  wielogodzinne rozmowy  pomstowanie na świat  na ludzi  na facetów  którzy okazywali się być fałszywymi chujami i na facetów  których chciałyśmy ponad wszystko  ale oni nie chcieli nas  pamiętasz ? Upijanie się w dziwnych miejscach  darcie ryja na imprezach  leżenie na drodze nagrywanie filmików  wielogodzinne telefony  boże  to wszystko co robiłyśmy razem ?Kurwa  wróć  przypomnij sobie kim byłaś zanim w końcu udało Ci się z nim być  przypomnij sobie  kto był  gdy nie było nikogo. Potrzebuję Cię  kurwa.

niecalkiemludzka dodano: 13 czerwca 2013

Pamiętasz? Byłaś moją najlepszą przyjaciółką, siostrą, wciąż nią jesteś przecież, boże kurwa, kochałam Cię, przecież, och kurwa, byłaś jak ja, rozumiałaś mój ból, rozumiałaś moje rozgoryczenie światem, moje szyderstwo ze wszystkiego co się rusza, mój cynizm, to, jak bardzo jestem złamana, rozumiałaś moje wszystko, kurwa, byłaś jak ja, mimo tego, że byłyśmy zupełnie inne, kurwa, kurwa, kurwa, byłaś moją jedyną prawdziwą przyjaciółką, nie pamiętasz ? Ci wszyscy ludzie, którzy nas zawiedli, wielogodzinne rozmowy, pomstowanie na świat, na ludzi, na facetów, którzy okazywali się być fałszywymi chujami i na facetów, których chciałyśmy ponad wszystko, ale oni nie chcieli nas, pamiętasz ? Upijanie się w dziwnych miejscach, darcie ryja na imprezach, leżenie na drodze,nagrywanie filmików, wielogodzinne telefony, boże, to wszystko co robiłyśmy razem ?Kurwa, wróć, przypomnij sobie kim byłaś zanim w końcu udało Ci się z nim być, przypomnij sobie, kto był, gdy nie było nikogo. Potrzebuję Cię, kurwa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć