 |
|
Byłam dziś u ciebie pod domem stałam parę minut, nawet stwierdziłam że chce się z tobą spotkać. Wstawiłam na dzień zdjecje z pod twojego domu z podpisem " widzę że jesteś w domu, może szybkie spotkanie tam gdzie zawsze za 5min.." Miałam wolna godzinę więc poczekałabym, ale po 15 minutach stwierdziłam że w sumie nie wiem co ty masz dalej z "nami" w planach i usunęłam wiadomość... Nie odezwałeś się od mojego ostatniego wpisu tu, więc nie wiem czy to kwestia czasu czy checi...
Odp albo tu albo wrzuć fote na dzień z jakas odpowiedzią najwyzej jak odczytam to usuniesz. Odezwij się bo nie wiem co myśleć. Znikasz na rok masz mnie gdzieś po czym wracasz zmieniasz wszystko w mojej głowie a teraz znowu nie wiem co dalej...
|
|
 |
|
Niby okej, powinno być mi lżej
|
|
 |
|
Już nie będę zerkać regularnie za nową wiadomością, tak łatwo przychodzi Ci się odwrócić i odejść w otchłań, bo chyba znowu boisz się jakiś doznań.
|
|
 |
|
To Ci zawsze wychodziło najlepiej. Pojawiasz się znikąd i jest Cię pełno przez tydzień, a później znowu spadasz i nara, zacierasz ślady i myślisz że to zadziała. Nie potrzebuję usypiania i wznawiania.
|
|
 |
|
Nieszczęście to taka rzecz co niesie się wiecznie
|
|
 |
|
Pod wodą nie czuć nic, wiesz, nie słychać nic, nie woła Cię nikt i nie widzisz nikogo, jesteś tylko Ty i czas się zatrzymuje, bo nie czuć i nie słychać nic
|
|
 |
|
Mimo że mi ciężko teraz dziękuję że napisałeś. Nie jest to rozmowa na mob, musimy poprostu pogadać. Tylko że nie rozumie czego odemnie oczekujesz że wróci wszystko do normy jak było i będziemy mieli kontakt jako taki ze sobą, czasem się spotkamy, czy poprostu napisałeś żeby tylko przeprosić i zamknąć nasz rozdział? Czy skoro napisałeś że ci zależy to mam rozumieć że wróciłeś i chcesz zacząć od nowa? Jeżeli możesz odpowiedź na te pytania.
|
|
 |
|
Przeczytałam. I jak mam być z tobą szczera to od godziny płaczę... Nie wiem co mam ci jeszcze napisać... Dobrze mnie znasz i pewnie doskonale wiesz co czuje...
|
|
 |
|
A jeżeli ktoś zapyta ja odpowiem "nie znam typa." Wolę olać Ciebie chyba, choć sumienie się odzywa
|
|
 |
|
wcisnę się w bezpieczny kąt, w dziurawą ścianę wbiję wzrok, do sieci wrzucę płaczliwy post, polubisz go
|
|
 |
|
haaalo, powiedz mi proszę, nie dzwonię za późno do Ciebie? na pewno nie dzwonię za późno?
|
|
 |
|
I chciałbym jeszcze raz zobaczyć na ekranie telefonu, że mama dzwoni. Chciałbym jeszcze przez chwilę porozmawiać. Powiedzieć jak bardzo Cię kocham. //
pannikt
|
|
|
|