 |
|
nie wyrzucisz tego z siebie, nigdy, choćby wszystkim wokół na tym właśnie zależało Ty będziesz katować swój umysł, każdym Jego słowem które kiedyś wypowiedział, każdym uśmiechem który pojawiał się dzięki Tobie, bo przecież to Ty sama przyczyniłaś się do upadku tego świata, tego w którym przecież było Ci tak dobrze.
|
|
 |
|
Tworzyć razem koniec świata,
kręcić się w kółko w rytm muzyki,
o której czytamy książki.
Zabierać myśli z Twojej głowy i wkładać je
w swoje usta.
Oddawać Ci moje słowa
i wkładać je w Twoją głowę.
Cyrkulacja słów.
W Tobie, we mnie, w nas,
w żadnym z nas.
|
|
 |
|
Myślę, że z czasem nawet miłość dojrzewa.
|
|
 |
|
"Zabiorę Cię gdzie nikt nie znajdzie nas, gdzie tylko Ty i ja i naszych małych serc wielki świat." ♥
|
|
 |
|
Tylko Ty potrafisz sprawić, że szczęście unosi mnie do nieba. Bądź ze mną już na zawsze. / napisana
|
|
 |
|
Kilka chwil z nim wystarczyła żeby naładować energie na następne dni. / napisana
|
|
 |
|
Uwielbiam smak naszej miłości. / napisana
|
|
  |
|
` od małości mówiłam, że chłopcy są głupi. Nie lubiłam ich nigdy. W przedszkolu płakałam jak jeden z nich do mnie podszedł i chciał mi dać samochodzik. W domu zawsze wolałam mamę. Nie rozmawiałam z chłopakami bo twierdziłam, że ranią. Nigdy nie chciałam się zakochać, nie marzyłam o księciu na białym koniu ani o pójściu do ślubu w stumetrowym welonie. Chciałam być samowystarczalna, nie płakać z miłości. Przyszedł czas w którym poznałam jego i chociaż uparcie się przed tym broniłam, wiedząc że będę cierpieć, zakochałam się. Do dziś nie mogę wybaczyć sobie wyprowadzki z Poznania i pójścia do szkoły przez którą spotkałam jego i teraz jest źle. / abstractiions.
|
|
  |
|
` kiedyś byliśmy jak jedność. Trzymaliśmy się za ręce, nie dawaliśmy swoim dłoniom możliwości ucieczki od siebie. Zawalaliśmy noce na głupich smsach, razem wpuszczaliśmy w swoje organizmy największe ścierwa. Pamiętasz? Mieliśmy swoje ulubione miejsce o którym nie wie nikt. Nikt, nawet te pizdowate hejty, które rzekomo o naszych życiach wiedzą nawet informacje wprzód. Wiedziałam, że jesteś gotów za mnie zabić a ja wskoczyć w ogień za Twoje tętno. Nigdy nie potrzebowałam od Ciebie prezentów ani żadnej forsy. Nie liczył się romantyzm czy spacer przy świetle księżyca. Zawsze woleliśmy uciec przez okno kiedy zbliżała się północ i tak pić, tańczyć aż nie zeszło na niebo słońce. Zatracaliśmy się w sobie przy każdej możliwej okazji i wcale nie mieliśmy ochoty na powrót do rzeczywistości. Pamiętasz to jeszcze? Bo jeśli nie to na prawdę Ci zazdroszczę. / abstractiions.
|
|
 |
|
Chciałabym mieć w sobie teraz tą lekkość. Chciałabym się uśmiechać i cieszyć, mimo wszystko się cieszyć z tego, co mam. Jednak żal nie pozwala. Pytam bezgłośnie dlaczego znów muszę to przechodzić? Dlaczego znów muszę czekać i cierpieć i po nocach nie spać? Kochanie rozpadam się w drobne kawałki. Zrób coś z tym. / napisana
|
|
 |
|
Spojrzenie, uśmiech, dotyk, pocałunek. Tylko dzięki temu żyję, ale teraz jego nie ma. Muszę czekać, cierpliwie trwać wijąc się z bólu. Tęsknota wykańcza. / napisana
|
|
|
|