 |
|
tu nie ma ckliwych zakończeń,
burzliwych miłości,
sprawiedliwości w prawie ani
orgazmu podczas seksu.
to Polska.
|
|
 |
|
i ile razy jeszcze będę pisać ''cześć, co słychać? trochę tęsknie, ale mam wyjebane, bo przecież Ci nie zależało, daj znać jak żyjesz i czy jest spoko, to pa'' usuwać to,pisać,usuwać i tak w kółko?
|
|
 |
|
brak głupiego cześć, uśmiechu, skinienia głowy..
|
|
  |
|
` boję się, że przez przeszłość jaką z nim dzieliłam, nie dam sobie więcej szansy na pozorne szczęście. Boję się, że to szczęście nie byłoby pozorne, a ja z niego nie skorzystam przez strach kolejnego rozczarowania. / abstractiions.
|
|
  |
|
` szansę na najlepszą lekcję życia mamy tylko u tych osób, które same przeżyły je najgorzej jak tylko się dało. Opowiedzą nam bowiem o tym, czego robić pod żadnym pozorem nie wolno, a mało tego, pozwolą na poznanie nam swojej sytuacji w przypadku jakbyśmy ich nie chcieli słuchać. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie chcę Ci mówić o dwóch kawach rano czy samotnej dłoni podczas spaceru sama ze sobą, podczas wspomnień kiedy jeszcze do niedawna trzymałeś mnie za rękę, przechodząc ze mną wspaniałe kilometry. Nie chcę Ci nic wypominać, ani też wspominać. Chciałabym po prostu abyś wiedział, że cholernie tęsknie za całym Tobą. Całym z wyjątkiem tego wszystkiego co mnie raniło. Zaraz... To chyba jednak nie tęsknie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` lubię ciszę. Lubię kiedy nie ma nikogo w domu, a ja sama mam możliwość zostania tylko ze swoimi myślami. Lubię takie chwile bo one bardzo dużo dają. Ty dobrze o tym wiedziałeś. Opowiadałam Ci o tym, ale nie chodziło mi o tą najgorszą z rodzajów ciszy, nie o ciszę w sercu. / abstractiions.
|
|
 |
|
I dla Ciebie to nic nie znaczy, że kocham. Nie jest też ważne, że rozbijam swoje serce o nasze wspólne wspomnienia. Nie interesuje Cię, że wylałam litry łez, że wyzbyłam się całej radości. Nie, Ty po prostu masz mnie gdzieś a podobno tyle dla Ciebie znaczyłam. / napisana
|
|
 |
|
I jakie to dziwne, że dziś nie jesteśmy w stanie normalnie porozmawiać, chociaż jeszcze tak nie dawno byliśmy jednością. Byliśmy jednym ciałem, jedną duszą, oddechem, jednym sercem. Byliśmy my, nie Ty i ja. We wszystkim byliśmy razem, a teraz nagle muszę żyć z dala od Ciebie. / napisana
|
|
 |
|
Chodź ze mną, potrafię Ci pomoc, sprawić, że przestanie boleć, chodź, zaufaj mi, kocham Cię, gdybyś tylko wiedział jak bardzo, to pewnie popierdoliłoby Ci się od tego w głowie, chodź, nigdy Cię nie skrzywdzę, nikt nigdy nie będzie tak wspaniały, wiem, banalne, ale przecież tak mało ludzi potrafi tak naprawdę kochać, bez brudu i syfu świata, dla większości miłość to destrukcja, a nie, wcale nie, więc chodź, pozwól sobie pokazać.
|
|
  |
|
` nie łódź się, że jutro będzie lepsze, skoro pół życia spędziłaś na ogarnianiu swoich oczu "żeby nikt nie widział", chociaż wszyscy byli aż za bardzo świadomi tego jak cierpisz. / abstractiions.
|
|
|
|