 |
|
blady zenit i kurz naszych pragnień i celi
|
|
 |
|
każdy dzień to muzyka, daje tlen by oddychać
|
|
 |
|
przyjdzie czas staniemy znowu twarzą w twarz
|
|
 |
|
otwórz za mnie whiskey ja muszę złapać ostrość
|
|
 |
|
wielu ludzi ucieka w cyberprzestrzeń, albo w chuj wie co jeszcze
|
|
 |
|
wiem, że to łamie mi serce, ale kurwa nie chcę widzieć Ciebie więcej
|
|
 |
|
niektórzy chcą stąd uciec, ale nie mają dokąd
|
|
 |
|
byłeś najlepszym co mnie spotkało, nawet jeśli płakałam przez Ciebie, nie spałam w nocy i wszystkie problemy miały twoje imię. [S]
|
|
 |
|
dopiero teraz, gdy prawdopodobnie Cię straciłam, uświadomiłam sobie jak wiele znaczy dla mnie każda rozmowa z tobą, każdy uśmiech albo chociaż jakiś najmniejszy gest. jeszcze bardziej pokochałam twoje brązowe źrenice i twój oddech na moje szyi. teraz tak na prawdę uświadomiłam sobie ile dla mnie znaczysz. [S]
|
|
 |
|
I nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
|
|
 |
|
Nie będę Cię przepraszać, pewnie zrobię to znów
|
|
|
|