 |
|
Po pierwszym pocałunku wiedziałam, że nigdy już nie chcę całować innych warg.
|
|
 |
|
jestem tak stabilna emocjonalnie jak szklanka wody trzymana przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambadę.
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię, by jutro było lepsze.
|
|
 |
|
Jak diler mogę sprzedać ci najlepsze sny.
Ale musisz mi zaufać i za mną iść
|
|
 |
|
Pragnę go tak, jak pragnę powietrza, by oddychać. Nie był to wybór to konieczność.
|
|
 |
|
" Miłość-najpierw ręka w ręke ,potem ręka gdzieś,potem coś w ręke a na koniec coś gdzieś "
|
|
 |
|
nie ma nic głupszego , niż odchodzenie dla czyjegoś dobra . . pieprze takie dobro .
|
|
 |
|
Czasami myślę, że nic nie dzieję się bez przyczyny. Że wszystko wydaje się nieuniknione. I powoli kształtuje nasze przeznaczenie.
|
|
 |
|
Tuląc twarz do poduszki marzyłam tylko o tym, żeby szybko zasnąć. Ból łamiącego się serca był nie do wytrzymania. Łzy spływające po policzkach zmazywały perfekcyjny makijaż zostawiając czarne smugi. Dłonie drżały a wargi pokryte były głębokimi ranami, z których leciała krew. Dławiąc się łzami obejmowałam rękoma przyciągnięte do klatki piersiowej kolana Pragnęłam zasnąć. Chciałam, aby przestało boleć.
|
|
 |
|
skoro nie umiesz mi odpowiedzieć na pytanie co byś zrobił, gdybym umarła to mogę umrzeć już teraz, tylko po to, żebyś poznał odpowiedź.
|
|
 |
|
i nie ma nic gorszego niż usłyszeć, że jesteś opcją tymczasową i tak nie umieć odejść.
|
|
 |
|
nie pojmujesz, że z decyzją o miłości wiążę się niemal takie samo zobowiązanie jak stanięcie na ślubnym kobiercu? nie możesz tego zmienić na pstryknięcie palców, kiedy nagle stwierdzisz, że potrzebujesz przestrzeni. ani miłości, ani małżeństwa deklaracji na papierze czy tej mimowolnej - serca, nie łamie się po to, żebyś mógł sobie odetchnąć od czegoś czego sam pragnąłeś.
|
|
|
|