 |
|
mam nałogi, kurwa syf, znów jak ściera zdycham
|
|
 |
|
miało być dobrze między nami, zanim znowu zniknę na tydzień. wierzyłaś mocniej ode mnie, że tym razem nie pęknę ponownie, i że tych cierpień nie będzie, i że nie zatęsknię za ciągiem
|
|
 |
|
chociaż chciałbym na spokojnie z Tobą żyć, nie zapraszam Cię do swego świata
|
|
 |
|
zostaniesz ze mną nawet jeśli wejdę w ogień i po raz kolejny Ci obiecam, że z tym koniec?
|
|
 |
|
czy może jestem zbyt cenny dla Ciebie?
|
|
 |
|
gdzie to gówno, co schowałem wczoraj w szafce i czy było to naprawdę, czy zwyczajnie tylko śniłem?
|
|
 |
|
jesteś ze mną, albo przeciw mnie, mała, jak ci leci dzień? wypierdalaj jeśli jestem trzeci men
|
|
 |
|
mała, jesteś pewna, że chcesz być ze mną? nie wyglądasz mi na tępą, bynajmniej z zewnątrz
|
|
 |
|
nie lubię jak się lubisz z jakimś waflem, no wtedy to wypierdalaj, a ja znikam stąd jak jumper
|
|
 |
|
Jedyne, czego się chce, to spać. Spać. Tylko spać. Nie ruszać się. Nie być. Nie żyć.
|
|
 |
|
Na ogół jestem szczęśliwa, bo generalnie nie mam powodów do smutku. Ale przychodzą takie dni, kiedy wkurwia mnie wszystko, kiedy wraca cała moja przeszłość. Czuję się wtedy taka bezradna, bezsilna, mam ochotę płakać. Kładę się wtedy na łóżku, zakładam słuchawki i puszczam muzykę na full. Dokładnie wsłuchuję się w bit, analizuję każde słowo, każde zdanie, wczuwam się w to i ogarniam dany przekaz. Jestem wtedy głucha na wszystko wokół, na cały ten burdel, który mnie otacza.
|
|
 |
|
chcesz włożyć mi lufę do ust i pociągnąć za spust, ale nie masz już kul
|
|
|
|