 |
|
nikt jej nie znał, nikt jej nie miał. zwykła, piękna. dziś to dziwka, która nam się wgryza w serca. niby pękam, niby jest mi obojętne. niby kocham ją do dziś, chociaż zdradza mnie codziennie.
|
|
 |
|
Myślałam, że już więcej nie poczuję silnego kłucia w klatce. W końcu nauczyłam się kontrolować częste ataki bólu, gdy było źle , gdy coś się działo, za każdym razem szłam z podniesioną głową do góry, za każdym razem włączałam przycisk : zapomnij. Tak po prostu nie myślałam o smutnych wydarzeniach jakby ich w ogóle nie było. Myślałam, że nauczyłam się tego raz na zawsze, ale znowu otworzyłam się na to uczucie.Znowu wpuściłam do serca ból, milion igieł które bezlitośnie zadają ból, od którego aż chce się krzyczeć, uciec jak najdalej stąd. Zapomniałam już jak to jest, gdy sen zamieniałam na ocean łez. Teraz na nowo muszę nauczyć się żyć z cierpieniem, nauczyć się go maskować i uśmiechać się gdy chcę się wykrzyczeć jak jest źle./ nutlla
|
|
 |
|
zdradzałem i piłem i nawet na chwilę nie chciałem tam iść przepraszać.
|
|
 |
|
kończyłem wszystko z jedną, żeby pobyć z drugą, było mi wszystko jedno, wtedy dosyć długo
|
|
 |
|
proszę, przyjdź zobaczyć moje ciało w worku
|
|
 |
|
kaszlę, bo przez te fajki cały pokój w dymie, cały spokój wymiękł, chcę znów poczuć, że żyję
|
|
 |
|
daj żyć, pozwól umrzeć albo spierdalaj
|
|
 |
|
lubiły na ostro, nie jakieś całuski w rączki
|
|
 |
|
pierdole Cię i tak rozejdziesz się po kościach
|
|
 |
|
kilka lat temu jechałem sentymentalnie, dziś jest inaczej choć podobno całkiem fajnie
|
|
 |
|
kłamałaś, że nie kręci Cię w seks w aucie
|
|
 |
|
i proszę nie stawiaj mi warunków, bo nie chce Cię zamienić na flaszke na murku
|
|
|
|