 |
|
wiem, że nie mam czego żałować, a jeśli mam to nie chcę się o tym nigdy przekonać.
|
|
 |
|
jeden numer, dziewięć cyfer i nie będzie mnie i chuj.
chcesz mnie wyjeb, do stracenia mam i tak niewiele już.
|
|
 |
|
co Cię nie zabije, zrobi z Ciebie oziębłą suke.
|
|
 |
|
powiedz światu, że mam wyjebane.
|
|
 |
|
szczerze ją pierdole, choć nie ma w tym nienawiści,
jest obojętność, reszta to zażenowanie,
że można być tak głupim i że to jest tak tanie.
|
|
 |
|
nie jeden plan padł, ale to nie znak, że nie masz szczęścia.
|
|
 |
|
szukanie przyczyn dlaczego ktoś tak a nie inaczej zrobił,
dlaczego zranił zawiódł a potem odbił.
|
|
 |
|
Sama wiesz najlepiej co jest ci winien czas
Dałaś już tyle, możesz zacząć życie brać..
|
|
 |
|
Czerwona róża zwiędła w wazonie,fotografie wyblakły od łez,a Jego bluza przesiąkła już zwykłym zapachem szarej codzienności.Leżała skulona na łóżku trzymając w dłoniach wielkiego pluszowego Mikołaja,którego dostała właśnie od niego dokąłdnie rok temu.W jednej sekundzie zerwała się z łóżka podbiegajac do biurka.Otworzyła szufladę i wygrzebała stary,kolorowy zeszyt,w którym zapisywała wszystkie chwile z nim spędzone.Wyszukała datę 6 grudnia i zaczęła czytać.Osunęła się na podłoge wciaż trzymając pluszaka.Łzy płynęły jej ciurkiem po policzku,ale mimo to śmiała się wspominając czas z ukochanym.Nie wierzyła,że kiedyś On należał właśnei do niej będąc częścia jej zycia.Ale pewnego dnia oswiadczył,że nie kocha,że nic do niej nie czuję,że mu nie zależy.Zranił tak bardzo jej małe serce,ale ona ma nadzieję.Nadzieję,ze Święty Mikołaj nie zapomni o Niej..Ze dostanie miłość od niego w prezencie..|| pozorna -> Bogatego Mikołaja Moblowiczki ! ;**
|
|
|
|