głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sweetsin

To były moje marzenia. Pragnęłam  aby mnie ktoś dostrzegł  ale nie podchodził za blisko  zawsze mnie przerażała zbytnia bliskość drugiego człowieka. To był nieokreślony lęk  nagły skurcz serca. I potrzeba wycofania się  ucieczki. Maria Nurowska

paaaula19 dodano: 14 luty 2012

To były moje marzenia. Pragnęłam, aby mnie ktoś dostrzegł, ale nie podchodził za blisko, zawsze mnie przerażała zbytnia bliskość drugiego człowieka. To był nieokreślony lęk, nagły skurcz serca. I potrzeba wycofania się, ucieczki. Maria Nurowska

Nigdy nie decyduj w złości i nie obiecuj w szczęściu.

elwira12345 dodano: 14 luty 2012

Nigdy nie decyduj w złości i nie obiecuj w szczęściu.

Nie czyń priorytetu z kogoś  kto ma Cię tylko za opcję.

elwira12345 dodano: 14 luty 2012

Nie czyń priorytetu z kogoś, kto ma Cię tylko za opcję.

Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział że nigdy jej nie kochał myślał że tak jest ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu bez Niego..    pozorna

pozorna dodano: 12 luty 2012

Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc,potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem,całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy,a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie,bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział,że nigdy jej nie kochał,myślał,że tak jest,ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu,bez Niego.. || pozorna

A gdy przyszedł już nareszcie jako prawda  nie jak sen     podścieliła mu pod nogi swoich włosów zwiewny len     przytuliła jego głowę do swej piersi  do swych rąk     by pragnienia nie znał lęku  by czekania nie znał mąk     Wszystkie róże swych ogrodów  gdy dla niego w szczęściu rwie     on porzuca ją na zawsze   bo jej nie mógł wołać w śnie.   Pawlikowska  Jasnorzewska

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

A gdy przyszedł już nareszcie jako prawda, nie jak sen, podścieliła mu pod nogi swoich włosów zwiewny len, przytuliła jego głowę do swej piersi, do swych rąk, by pragnienia nie znał lęku, by czekania nie znał mąk, Wszystkie róże swych ogrodów, gdy dla niego w szczęściu rwie, on porzuca ją na zawsze - bo jej nie mógł wołać w śnie. Pawlikowska- Jasnorzewska

Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe     usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe     krew moja się zerwie  aby uciekać daleko  daleko    i o twarz mi uderzy płonąca czerwona rzeka.    Oczy moje  które pod wzrokiem twym słodkim się niebią     oczy moje umrą  a powieki je cicho pogrzebią.    Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg     i cała zniknę jak obłok  na którym za mocny wicher legł.   Pawlikowska Jasnorzewska Maria

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe, usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe, krew moja się zerwie, aby uciekać daleko, daleko i o twarz mi uderzy płonąca czerwona rzeka. Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią, oczy moje umrą, a powieki je cicho pogrzebią. Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg, i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.- Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

Ach  to nie było warte  by sny tym karmić uparte. By stawiać duszę na kartę  ach to nie było warte. Ach  to nie było warte  by nosić łzy nie otarte  i by mieć serce wydarte  to wcale nie było warte... Pawlikowska Jasnorzewska

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Ach, to nie było warte, by sny tym karmić uparte. By stawiać duszę na kartę, ach to nie było warte. Ach, to nie było warte, by nosić łzy nie otarte, i by mieć serce wydarte, to wcale nie było warte... Pawlikowska-Jasnorzewska

Jest taka chwila  kiedy nie czuje się już bólu. Wrażliwość znika  a rozsądek tępieje  aż zatraci się poczucie czasu i miejsca.  — Gabriel García Márquez  Opowieść rozbitka

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Jest taka chwila, kiedy nie czuje się już bólu. Wrażliwość znika, a rozsądek tępieje, aż zatraci się poczucie czasu i miejsca. — Gabriel García Márquez Opowieść rozbitka

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu  ani młodemu  ani staremu. Być może  że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych  których kochasz. Dlatego nie zwlekaj  uczyń to dzisiaj  bo jeśli się okaże  że nie doczekasz jutra  będziesz żałował dnia  w którym zabrakło Ci czasu na jeden uśmiech  na jeden pocałunek  że byłeś zbyt zajęty  by przekazać im ostatnie życzenie. — Gabriel García Márquez List do przyjaciół

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło Ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. — Gabriel García Márquez List do przyjaciół

To co się robi w łóżku  nigdy nie jest niemoralne  jeśli przyczynia się do utrwalenia miłości.  — Gabriel García Márquez  Miłość w czasach zarazy

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

To co się robi w łóżku, nigdy nie jest niemoralne, jeśli przyczynia się do utrwalenia miłości. — Gabriel García Márquez Miłość w czasach zarazy

Nie ma lekarstwa  które wyleczyłoby z tego  czego nie leczy szczęście.  — Gabriel García Márquez  O miłości i innych demonach

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Nie ma lekarstwa, które wyleczyłoby z tego, czego nie leczy szczęście. — Gabriel García Márquez O miłości i innych demonach

Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia  wyolbrzymiając dobre   ...  dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości.  — Gabriel García Márquez

paaaula19 dodano: 12 luty 2012

Pamięć serca unicestwia złe wspomnienia, wyolbrzymiając dobre, [...] dzięki temu mechanizmowi udaje nam się znosić ciężar przeszłości. — Gabriel García Márquez

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć