 |
|
nie szukam sensu w sensie
|
|
 |
|
tak trudno mi być z tobą razem, nigdy nie przestanę tego nucić
|
|
 |
|
kiedy ja mówię wolność, nie mów mi, że nie wolno moja wolność to żaden twój grzech
|
|
 |
|
brakuje ciepła twych rozchylonych warg
|
|
 |
|
wiem, zrobiłam tych parę głupstw, ale parę głupstw powinno być wybaczone
|
|
 |
|
do rana może być daleko, ale żadne prawo nie zabrania rozmów w ciemności
|
|
 |
|
twój głos nagle zniknął i jakoś nie było mi szczególnie przykro
|
|
 |
|
bóg? nie ma boga, są tylko krzyże przy drochach
|
|
 |
|
nie chce cie znać, wypierdalaj
|
|
 |
|
i chciałem nieraz nagle skończyć tę znajomość, bo miałem dość i nie chciałem żyć dłużej
|
|
 |
|
będzie ci przy mnie nieziemsko, racja, ale nikt nie mówi tu o niebie. nie musisz iść za mną w ogień, to i tak będzie piekło
|
|
|
|