 |
|
dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniał
i nic się nie stało, a Ty nigdy nie przyszłaś..
|
|
 |
|
Wiesz, tak przy okazji - kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni
|
|
 |
|
coś pękło kiedy przyszła codzienność i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol
|
|
 |
|
chyba jestem zbyt słaby by na trzeźwo się zabijać
|
|
 |
|
i mówi, że by wpadła do mnie na seks i blanta, albo blanta i seks, albo blanta, sex i blanta.
|
|
 |
|
i znów nie jest tak, jak być powinno
|
|
 |
|
pomyśl, pierwsze kroki, poczujesz ból upadku
przyzwyczaj się bo będzie w chuj upadków
|
|
 |
|
rok mija i mi chyba trochę przykro, miałaś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd!
|
|
 |
|
Kiedy łza zamknie powiekę ja znów stanę się człowiekiem
|
|
 |
|
Zabłądziłem wśród tych ulic, brudnych ulic,
Brudnych tak, że możesz brud przytulić.
|
|
 |
|
A jeśli jestem złem powiedz, chcesz mnie znać jeszcze?
|
|
 |
|
ludzie bezczelni, o ciężkich charakterach najgłębiej zapadają nam w sercach.
|
|
|
|