 |
|
Chmury zrzucają swoje brzemię, ulice nieme są znów widzę Ciebie to wspomnienie wraca nie wiem skąd.
|
|
 |
|
Uwolnić siebie od siebie, o to chodzi w zasadzie.
|
|
 |
|
Środek nocy, wybiła trzecia na zegarku, poczuj strach, który przeszyje Ci trzewia jak harpun
|
|
 |
|
Nie mógł odciągnąć wzroku od jej oczu i ust, niemalże czuł jej zapach i słyszał stabilny puls.
|
|
 |
|
Przytaczam sens mej nieobecności z konieczności odcięcia od rzeczywistości.
|
|
 |
|
kocham muzykę to jedyny związek bez zdrady jaki znam
|
|
 |
|
niech ten bas jak balsam koi ból przez moment
|
|
 |
|
i nigdy się nie dowiesz co tak naprawdę czuję, czym się zajmuję, czego żałuję, co robię, co szanuję i co mnie prześladuje
|
|
 |
|
a życie radykalnie posuwa nas do czynów, których byśmy nie zrobili gdyby nie pod wpływem chwili
|
|
 |
|
fałszywi przyjaciele są i byli,i pewnie będą żyli, lecz nigdy w zgodzie ze mną,czyli, także do nich kierowane to przesłanie
|
|
 |
|
mówić sloganami i pustymi symbolami, dzień w dzień, udawać że jesteśmy tacy sami - zakłamani
|
|
 |
|
schematy wciąż te same,sekwencje już ograne, ideałey wyświechtane to wszystko już nam znane
|
|
|
|