 |
|
Nie wytrzymuję już sama ze sobą. Ten mętlik w głowie doprowadza mnie do szału.
|
|
 |
|
dla mnie dłuższy spacer to sto tysięcy kilometrów
|
|
 |
|
faktów nie zmienisz, ja latam dookoła ziemi, a Ty siedzisz, szydzisz i seplenisz
|
|
 |
|
jestem mogę wszystko, jestem kurwa mr. przyszłość
|
|
 |
|
mówcie do mnie jego zajebistość
|
|
 |
|
lubię odpłynąć w delikatnych dźwiękach, przymknąć oczy, znaleźć się w swoich marzeniach.
|
|
 |
|
Październikowe i ostre powietrze lepiej by smakowało w innym mieście, nie tu. wsiąść do nocnego, pustego tramwaju, drzemać tuż przy swym barwnym odbiciu w zawilgoconej szybie - jechać, drzemać.
|
|
 |
|
pierdolona autodestrukcja
|
|
 |
|
W sumie mogłabym Ci powiedzieć "A niech Cię diabli wezmę", ale z pewnością trafię do piekła i nie zniosłabym oglądania Ciebie codziennie.
|
|
 |
|
Nawet obrazić się na Ciebie porządnie nie potrafię.
|
|
 |
|
Ręki Ci nie podam, ale w oczy powiem wszystko.
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi. Nie zastanawiamy się. Robimy głupoty. Ranimy. Nie zapominamy.
|
|
|
|