 |
|
Ty mówisz: Życie to wredna dziwka. Ja na to: Płacisz, więc wymagaj.
|
|
 |
|
mam zasady, które łamie i maniery, które olewam. nocy nie przesypiam, ludzi traktuję z góry. poza tym jestem wiecznie zbulwersowana i pretensjonalna .
|
|
 |
|
Jestem wredna, arogancka, niemiła? Być może. Ale to dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że w życiu nie można być gorszym od innych. Trzeba się dostosować.
|
|
 |
|
wyjść i nie wrócić kurwa. pójść na dworzec, położyć się na torach i czekać na wybawicielski pociąg.mieć wyjebane na wszystko i na wszystkich. na tych, którzy mają czelność nazywać się naszymi przyjaciółmi.spierdolić z tego świata. ziemia osuwa mi się spod nóg, rozumiesz.?jebana bezradność i desperacja.
|
|
 |
|
`Przyjaciel? - to on potrafi przegadać całą noc i po 24 h stwierdzić, że jeszcze się nie nagadaliśmy. To on popiera wszystkie możliwe szaleństwa, nie zważając na padający na polu deszcz i późną godzinę, z parasolką w ręku i z uśmiechem na twarzy wyjść do sklepu tylko po to, żeby kupić mahoniową farbę do włosów. To on w ciągu jednej nocy potrafi stwierdzić, że świat jest dziwny, faceci pojebani, a herbata nigdy nie będzie doskonała. Przyjaciel? - taak, to mój najcenniejszy skarb.`
|
|
 |
|
ej dziewczynko!jesteś tu potrzebna jak czyrak!bezmyślna jak polska inwazja na irak.
pieprzysz jak zdzira,a z twoim głosem możesz ewentualnie zrobić dubbing w pornosie
ja mam cię w nosie,ty masz mnie dosyć bo moje rymy są tłustsze niż twoje włosy!
|
|
 |
|
"kocham patrzeć w twoje oczy w nich jest tyle miłości kiedy cię brak nie wytrzymuje ze złości , chcę byś wiedziała kiedy dojdziemy do zgody mam wyrzuty sumienia jesteś dla mnie jak narkotyk uzależniłem się tobą chcę spędzać z tobą noce i dnie , być przy tobie i mówić kocham cię, przy tobie widzę sens , bez ciebie jego nie ma, jesteś dla mnie wszystkim , jesteś gwiazdką z nieba , oddaje ci serce w zamian dostałem twoje, idźmy wolnym krokiem tylko my we dwoje"
|
|
 |
|
Nie myślę o raju,
Miłości nie ma dziś.
Nie oczekuję czarów,
Po prostu daj mi żyć.
|
|
 |
|
Wisiałam na trzepaku do góry nogami, warkocze dwa zwisały smętnie. Granatowa sukienka w białe grochy opadła mi na twarz, tak że nic nie widziałam, a inni widzieli moje majtki. Wtedy podszedł ten mały chłopczyk, umorusany błotem, z lizakiem w kieszeni i czekoladą w ręce. Podszedł, wcisnął mi w rękę czekoladę i powiedział;
-i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci.
A potem podniósł z mej twarzy sukienkę, jak pan młody welon i złożył umorusany błotem pocałunek na mych malinowych ustach.
|
|
 |
|
Chyba nie ma nieba tylko szklane dywany rysowane nożem przez mistrza najgłębszej na wszechświecie rany
|
|
 |
|
Najpiękniejszy kwiat miłości uschnie podlewany gorzkimi łzami kłamstw i obłudy.
|
|
 |
|
Chcę być niewidzialną ! By móc przejść ulicą tak by uniknąć rozbieganych oczu ludzi jutra.
|
|
|
|