 |
|
wyrzuciłam wszystkie ciemne kredki - oświadczam, będę szczęśliwa
|
|
 |
|
myślałeś, że będę tam wieki czekać na Ciebie? przecież to było jasne, że kiedyś wyjadę.
|
|
 |
|
chciałabym znieść toast za uczucia, które nazywacie miłością.
|
|
 |
|
szanuj Ją, bo jest jedną z tych, których nie wszyscy mogą mieć.
|
|
 |
|
godziny mi uciekają tak szybko przy tobie, czas nas nie lubi.
|
|
 |
|
nagle skończy się to wszystko w co wierzysz, co kochasz ...
|
|
 |
|
świadomość wewnętrznej pustki chyba boli najbardziej
|
|
 |
|
bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną,
bez ubarwionych rzęs, bez ułożonych włosów z lodowatymi rękami i mokrymi oczami - marznę od środka. nie wstydzę się swoich słabości, teoretycznie nie. konstrukcja naszego szczęścia jest taka krucha.
|
|
 |
|
tylko dlaczego ja, z takim nieludzkim strachem nie potrafię żyć?
|
|
 |
|
muszę się ogarnąć. poukładać ten chwilowy bałagan uczuć .
|
|
 |
|
wyjaśnijmy wszystko. powoli, cierpliwie i z bezlitosną miłością.
|
|
 |
|
uśmiechnęła się uśmiechem, w który włożyła wszystko to
co postanowiła przemilczeć..
|
|
|
|