 |
|
dzieci wesoło w parku za szkołą
zapaliły papierosy, wyciągnęły zioło,
chodnik zapluły brocząc butem w piachu,
siedzą na ławeczkach i słuchają rapu
|
|
 |
|
a ja doceniam wspomnienia i każde miejsce
bo każde z tych spraw warunkuje to kim jestem
|
|
 |
|
człowiek dopasowuje się do otoczenia
patrzy przez pryzmat tego, że nic się nie zmienia
|
|
 |
|
pamiętasz? czy dalej tkwisz w tym gównie?
dla Ciebie to jest cały świat, dla mnie był również
|
|
 |
|
dzieci, powybijane szyby, torby amfetaminy,
korby rozkminy, lewe interesy, stresy, nagonki,
rozjebane pociągi, biznesy, weź sobie przypomnij
|
|
 |
|
stany wmontowane w przeszłość, widzę tą obojętność
|
|
 |
|
Możesz nazywać mnie dziwką, mi to wisi. Ja ubóstwiam się z nim pieprzyć .
|
|
 |
|
Pytasz czym teraz żyję? Żyję Rapem, który jest ze mną zawsze, jest ze mną, gdy przemierzam osiedla, gdy zatapiam się, gdy nie mam sił. Jest cząstką tlenu, nie z wyboru raczej z konieczności . Prowadzi mnie przez życie, nie dając się poddać . Te cholernie dobre teksty, to wszystko jest idealnie zlepione w kupę, wytłaczane tak jakby z moich wspomnień .| sie_wie jesteś genialna !
|
|
|
|