 |
|
Łatwo się zgubić, gdzieś pomiędzy marzeniami, otaczani szarymi problemami. < 3
|
|
 |
|
zadzwoń do mnie rano , ale proszę zrozum najpierw że moje życie to chaos i pasmo zmartwień .
|
|
 |
|
` I najgorsze jest to gdy dokładnie wiesz, że nie masz u niego szans, ale mimo wszystko kochasz. Wielbisz go nawet wtedy gdy rozpowiada o Tobie plotki, mówi, że Ciebie nienawidzi. Mimo wszystko idealizujesz go, ale przecież on nie jest taki jak sobie wyobrażasz.
|
|
 |
|
` trzeba się podnieść i dalej iść .
|
|
 |
|
` i chociaż nie wiem jaką jutro życie rzuci kartą to staram się jak mogę, bo wiem, że warto ...
|
|
 |
|
tamtej banalnej nocy, przy banalnym tanim winie i banalnych wyznaniach bełkotanych niepewnie, wszystko się zaczęło. to przykre - skończyło się na banalnym chodniku, z banalnym krzykiem, bo nie ogarnialiśmy tej cholernej, BANALNEJ miłości.
|
|
 |
|
mam ochotę się zwyczajnie rozpaść. przy ulubionym kawałku, wtulając się w ukochaną, ciepłą pościel, czytając raz jeszcze ulubiony cytat z książki, rozłożyć się na maciupeńkie elementy. następnie przy sklejaniu zapomnieć dodać do siebie tej cholernej tęsknoty za przeszłością i wszechogarniającej pustki, które ostatnio ewidentnie uzależniły się od wpadania do mnie bez zapowiedzi, tak na pogaduchy i kawę.
|
|
 |
|
spakuję to wszystko - każdą z książek, nawet te, które mają dla mnie sentymentalne wartości, płyty ulubionych raperów, bluzy wręcz wpasowane już w moje ciało. wciskając to w kartonowe pudło, schowam całą swoją przeszłość na dno szafy. po co? by przywitać się z przyszłością i wpuścić Cię do swojego serca, tak, żebyś przypadkiem nie narzekał na brak miejsca. tak, jestem jedną z tych idiotek, które zapominają o wszystkim, co było niegdyś ważne - dla jednego wariata. dla cudnego 'kocham'.
|
|
 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
 |
|
` Od czasu kiedy pozwolił jej odejść nie wierzyła już w żadną obietnicę, bo przecież przyrzekał na wszystkie świętości, że nigdy nie pozwoli jej go zostawić.
|
|
 |
|
` tak, nadal trzymam jego sms - KOCHAM CIĘ .
|
|
|
|