 |
|
Nigdy nie będę taki sam
Zawracam na moją drogę
Wypatruję zmian, by polepszyć me życie
|
|
 |
|
Powiedz kogo tam widzisz
Bo wyglądasz mi całkiem jak ja
|
|
 |
|
Tego dnia z łatwością dostrzegam, że wszystko powróciło do życia
|
|
 |
|
wierz mi. bo to jest moment, który może coś zmienić.
|
|
 |
|
czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku. w pięści ściskasz frustracje, bezsilne łzy Ci płyną z oczu.
|
|
 |
|
przyznaj się, bo każdy toczy wojnę z sumieniem, przez sumienie czasem strach spojrzeć za siebie.
|
|
 |
|
nie odwracaj się, zbyt daleko to zaszło. ten pech dzisiaj nie da Twoim powiekom zasnąć.
|
|
 |
|
dorośnij kurwa mać! - proszę cię o to.
|
|
 |
|
pozostaw za sobą gówniarskie akcje, agresję, złość, desperację.
|
|
 |
|
od rana do wieczora napierdalają mi dźwięki w głowie.
|
|
 |
|
są obowiązki, którym trzeba sprostać, nie raz zapracować na coś żeby dostać.
|
|
 |
|
za lepszą Polskę, w górę kielon, by stała się rzeczywistością a nie nadzieją.
|
|
|
|