 |
patrzyła w okno, a ja patrzyłem na nią, na jej profil i myślałem: sercem nie mógłbym, bo serce miałem kiedyś jedno i mi się potrzaskało straszliwie i doszczętnie, i nie udało się pokleić skorupek tego dzbanka, ani łzami – tym klejem białym, ani krwią – tym klejem czerwonym, i tak nie mam serca, nie mam, więc sercem nie mógłbym, ale mógłbym taką istotę pokochać siłą woli.
|
|
 |
myślę, że już wtedy, dawno, dawno temu, że już wtedy rozumieliśmy. ten początek, ta noc spełnionego życzenia, moc połączonych ciał, to jest nasz koniec, początek upadku.
|
|
 |
chyba jestem niepotrzebny, jest mnie coraz mniej
|
|
 |
Ujrzałem Ją i od razu w głowie pojawił się tekst "mój ideał". / twoj.na.zawsze
|
|
 |
Kochałem Cię całym sercem, kochałem. Przysięgam. Tylko zniszczyłaś coś we mnie, coś należącego do Ciebie. I nie pytaj mnie teraz, dlaczego taki jestem. Kawałkami potłuczonych uczuć i rzezią wspomnień, nie jestem w stanie kochać. Nie jestem w stanie czuć.
|
|
 |
już wcześniej wpadłem na to przy jakichś rozmowach z innymi, że nie umiem się już zupełnie odzywać, że nie umiem rozmawiać ani gadać i że wolę bardzo chętnie nic nie mówić.
|
|
 |
ty jesteś moje imię i w kształcie, i w przyczynie
|
|
 |
kocham cię, bo nie warto. bo nic od ciebie nie chcę
|
|
 |
zrób mi jakąś krzywdę. chcę poczuć. mocniej. ostrzej. dobitniej. chcę wiedzieć. czuć. że jestem dla ciebie nikim
|
|
 |
nie kocham cię wcale, tylko moja dusza jakaś taka smutna, kiedy przechodzisz obok obojętnie
|
|
 |
uczucie do Ciebie to największa i najsmutniejsza rzecz, jaka mi się w życiu zdarzyła
|
|
 |
zostań kiedyś na noc. bądź powodem niewyspania. scałuję z ciebie smutek. wgryzę najdelikatniej miłość. na dobry sen. wymruczę ci tęsknotę
|
|
|
|