 |
|
Teraz wywietrzę swoje serce. Zmienię poszewkę. Idealnie pościelę. Będzie dobrze.
|
|
 |
|
Nie chcę mieć Cię tylko przy zamkniętych powiekach.
|
|
 |
|
Nie pozwól mi Cię pokochać. Proszę, zabroń. Zakaż mojemu sercu bić dla Ciebie.
|
|
 |
|
Znowu zaczęłam analizować Twoje spojrzenia pomimo, że nie powinnam.
|
|
 |
|
Proszę powiedz, że nie zawiodę się na Tobie.
|
|
 |
|
I nieważne, jak mocno walczysz, i tak spadniesz.
|
|
 |
|
Już nie rośnie tętno, wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
Czasami myślę, że jakbyś zobaczył jak płaczę, to zrozumiałbyś jak bardzo jesteś dla mnie ważny.
|
|
 |
|
Pomyśl, pierwsze kroki, poczujesz ból upadku,
przyzwyczaj sie bo będzie w chuj upadków.
Poznasz smak słow skladanych na odpierdol,
obietnic ktore w godzinach rannych bledną
|
|
 |
|
są wakacje kochani, bez spiny luźno.
bawcie się z nami, zanim będzie za późno.
|
|
 |
|
chcę wierzyć w słońce, nie chcę już wierzyć w chmury
|
|
 |
|
strzelaj, strzelaj celnie.
|
|
|
|