 |
|
Kiedy cię kochałam, chciałam zacałować każdy milimetr twojego ciała.
Chciałam żywić się twoim oddechem. Chciałam codziennie umierać w twoich ramionach.
Chciałam żyć wiecznie w twoich oczach, dłoniach i pamięci.
Chciałam być kroplą potu spływającą po twoim obojczyku. Zabłąkaną rzęsą.
Pieprzykiem na karku. Każdym twoim przebudzeniem.
- A teraz?
- Teraz nie pamiętam już nawet jak smakują twoje usta.
|
|
 |
|
Niedobór Ciebie, masakrycznie zaburzający normalną egzystencję!
|
|
 |
|
nie będe mówić jaki jesteś słodki , milutki , kochany i śliczny bo za bardzo Cie rozpieszcze.
|
|
 |
|
Ja nie ulegam groźbom, wychodze ci na przeciw.
ty sam przyniesiesz linę, by ziom cię powiesił.
Nic ponad moje siły, nic mnie nie ogranicza,
mam pierdolony upór, jebaną wole życia.
|
|
 |
|
' przyjaźń ? to nie " słitaśne " nocki u koleżanki w jej wypasionym domu . to nie pożyczanie sobie trampek . to coś więcej .. to tysiące przeżytych razem akcji . to pełne zaufanie i świadomość bliskości drugiej osoby , niezależnie od miejsca , gdzie się znajduje .
|
|
 |
|
nie przeklinam, bo to kurwa w chuj nieładnie.
|
|
 |
|
Nie łam się, będzie dobrze. Wiem, łatwo powiedzieć, ale lepiej mieć nadzieję niż siedzieć i nic nie mieć.
|
|
 |
|
i nie mam Ci do powiedzenia nic, prócz tego, że się znamy.
|
|
 |
|
Otulając się kołdrą, włączam muzykę, próbując zagłuszyć krzyk rzeczywistości.
|
|
 |
|
taranem o 6 nad ranem
przyjdziemy z planem: albo palisz jointa
albo ci porwiemy mamę.
|
|
 |
|
W przyszłości będę mieć dużo dzieci, bo szkoda, żeby tak zajebiste geny się zmarnowały.
|
|
 |
|
Plan melanżu : Najpierw jesteś odjebany , potem najebany , a na końcu zajebany .
|
|
|
|