 |
|
znienawidzą mnie. znienawidzą, bo nie odpowiem na ich zaczepki, nie polubię ich statusu związku czy któregoś z postów na tablicy, nie napiszę komentarza pod ich zdjęciem. a ja? uśmiechnę się tylko na myśl o tym, że już nie będą rzucać w moją stronę tego słodkiego 'hej' na ulicy, nie zaczną machać na powitanie, choć właściwie stoję metr przed nimi, a ja nie będę musiała przyznać, że je znam. niezła perspektywa.
|
|
 |
|
- zerwij z Nim, przecież nie jest Ciebie wart. - ciągle powtarzały mi wprost do ucha. kiwałam głową z lekkim uśmiechem, One z radością stwierdzały, że przemówiły mi do rozsądku. wieczorem znów wtulałam się w Jego ramiona i trwałam przy Nim, zupełnie ignorując ich racje - bo to nie One będą wylewać potem łzy w poduszkę, nie Ich klatki piersiowe będą unosić się nierytmicznie i nie Ich serca rozerwą się na pół, kiedy Go zabraknie. wpuszczałam to, co mówiły jednym uchem, wypuszczając drugim, bo podświadomie wierzyłam tylko tym cichym szeptom tego mięśnia, które tak niesamowicie bije, gdy dopuszczam do nozdrzy zapach Jego perfum.
|
|
 |
|
kotek, jedno słowo, jedno 'chodź'. wyciągnij ku mnie ramiona, a potem mocno przygarnij do siebie. poślij uśmiech, a bez próśb - oddam Ci swoje serce, tak o, tak na zawsze.
|
|
 |
|
- Jeżeli miałbyś możliwość pocałowania mnie publicznie, to gdzy by to było ? - W kościele. - Yyy ? - Na naszym ślubie, głuptasie.
|
|
 |
|
możesz zobaczyć to czego inni nie widzą, wystarczy że podniesiesz głowę ponad horyzont../małpa.
|
|
 |
|
wódka to nasz wróg a wroga trzeba w morde lać.
|
|
 |
|
Gdybyś wiedział jak mnie irytujesz- sam byś sobie przypierdolił.
|
|
 |
|
nie ufam ludziom którzy nie piją, muszą coś ukrywać.
|
|
 |
|
pomimo tego że jest chujem to i tak go lubię.
|
|
 |
|
Jesteś dziwny. lubię cię.
|
|
 |
|
Melanżuj tak, byś następnego dnia mówił: Nigdy więcej.
|
|
 |
|
nie jestem z Warszawy! c:
|
|
|
|