 |
|
mieliśmy błękitne oczy i nikt nas nie kochał, oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne.
|
|
 |
|
wstawał późno i późno się kładł spać, albo nie spał, bo znowu się naćpał
|
|
 |
|
mogliśmy stać pół dnia w bramach i jarać, albo ćpać od południa i nie spać do rana
|
|
 |
|
parę postanowień ratuje strzępki nadziei
|
|
 |
|
ładna z nas para mówią Ci, Twoi znajomi, jak trzymam Cię za rękę, a w drugiej mam gin i tonic,
lepiej policz ile zostało nam do końca najby, bo rano znów Ci powiem,
że nie jestem idealna
|
|
 |
|
znów mam Cię w sercu, znów nie śpię po nocach
|
|
 |
|
show me all the thing that I should have known
|
|
 |
|
co później czas pokaże, szczerze wierzę w wspólną przyszłość i zakończę na tym frazę
|
|
 |
|
nie zapomnę, nie o tobie ziomuś
|
|
 |
|
byli ludzie za którymi chciałeś iść wszędzie, wprowadzili cię w labirynt, odwrócili się na pięcie
|
|
 |
|
obok Ty i hip hop, ja już dzisiaj i tutaj mam wszystko
|
|
 |
|
jebać brednie, synu witamy w piekle
|
|
|
|