 |
|
nie chciałam, żeby w jednej chwili rzucił to wszystko, zaczął nowe życie, definitywnie kończąc wszystko co działo się wcześniej, by rozpocząć tą nową rzeczywistość ze mną. miałam zaledwie nadzieję, że na informację o moich uczuciach potraktuje ją jakoś ludzko, a nie wrzuci do jednego worka z wiadomością o pogodzie na następny dzień.
|
|
 |
|
nigdy nie zapytał mnie dlaczego. ani razu nie padło z Jego ust pytanie, skąd rodzą się moje pomysły lub jaki sens ma bieganie o piątej nad ranem przy kilkunastu stopniach na minusie, bo akurat naszła mnie na to ochota. wkładał dres, wiązał mocniej adidasy i towarzyszył mi przez kolejną godzinę joggingu, poranek, gdy ogrzewał mnie gorącą herbatą z sokiem malinowym, następne dni, kiedy leczyłam zapalenie krtani.
|
|
 |
|
zatrzymał się przede mną, zaciskając mocno w dłoni kwiatka. nie tulipana, czy różę, jak przystało na dzień kobiet. machał mi przed oczyma konwaliami. - wiem, że je lubisz. - mruknął, jak gdyby miało to załagodzić słowa, którymi ostatnio mnie naszpikował. - co ma moje lubienie przy fakcie, że są chronione? - przez ułamek sekundy obce emocje mignęły w Jego oczach, takie bynajmniej odebrałam wrażenie. - chronione? jeśli są chronione tak kurewsko dobrze jak Twoje serce, to mam kłopoty. ale jak widzisz... - urwał, jakby dalsza część nie była przeznaczona już dla mnie. poprosiłam, by dokończył. - jedną ochronę przerwałem. tą w okolicach Twojego mostka też dam radę, kochanie.
|
|
 |
|
żyję chodź czasem piję z zatrutego źródła, a nóż w plecy wbiła by mi nie jedna kurwa
|
|
 |
|
mierze wysoko i niech ciecie sobie psioczą
|
|
 |
|
zniszczę wrzystko, twoje jutro nie jest pewne
|
|
 |
|
możesz nas nie lubić lecz na bank czujesz respekt
|
|
 |
|
później pisała smsy niewinnie radosna, nie odpisałem tak, jakbym ich nigdy nie dostał
|
|
 |
|
zatrzymałem czas i moją twarz w Twoich dłoniach
|
|
 |
|
tutaj słońce z rapu jest moją dozą Valium
|
|
 |
|
fajnie, niby nic, a cieszy - tak sobie usiąść, pogadać, z bratnią duszą zajarać; wypalić po cygarze, wymienić zestaw marzeń, zaraz pokażę Ci zdjęcia, na nich twarze.
|
|
 |
|
, ona nie jest taka łatwa jak Twoja eks laska .
|
|
|
|