 |
|
To nie może być aż tak trudne, po prostu coś musi się zmienić, coś musi stać się pewne, a coś innego choć trochę łatwiejsze, po prostu to życie musi się zmienić, bo jeśli nie,to ja już więcej nie dam rady.
|
|
 |
|
Najpierw byłeś Ty, a potem cała reszta. Tak,to całkowicie zadowalający powód do uzasadnienia dlaczego wszechświat musiał powstać.
|
|
 |
|
Bo Ty jesteś mój, a ja Twoja nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo życie jest tak pojebane,że nigdy nie daje nam nic na sto procent, bo świat uwielbia zabierać i perfidnie wykradać nam wszystkim to co mamy najcenniejszego, ale to nic, dziś w nocy,razem skopiemy światu dupę.
|
|
 |
|
Dalej nie potrafię poczuć sensu, dalej nie potrafię odstawić butelki, dalej trochę umieram, a Ciebie dalej nie ma.
|
|
 |
|
nie mam już siły udawać że wszystko jest dobrze. nie ma potrzeby się okłamywać, nie ma potrzeby okłamywać bliskich, przyjaciół. niech wiedzą że stoczyłam się na dno, niech wiedzą że moje życie straciło sens. może mi pomogą? wierzę w nich, wierzę że podzielą się ze mną swoją siłą. to dla nich jeszcze tu jestem, to dla nich jeszcze trzymam się na nogach.
|
|
 |
|
kolejny papieros, kolejna lampka wina, kolejny dupek.
|
|
 |
|
dlaczego z zapomnieniem o kimś nie jest tak łatwo jak z zakochaniem się?
|
|
 |
|
Godzina 8 rano, brat wpada do pokoju ściągając mnie z łóżka ' siostra idź do sklepu i kup pieczywo, a no i jeszcze poproś żeby ci sprzedali dla taty papierosy '. Nakrzyczałam na niego dlaczego mnie obudził, ale okej nie ogarnięta i zła, poszłam do sklepu. Byłam już przy kasie, kiedy nagle wszedł do sklepu chłopak z kapturem, ściągnął kaptur poparzyłam i wszystko jasne, to on-mój były. Szybko odwróciłam głowę, wzięłam zakupy i wyszłam. Za mną wyszedł on, stanął przede mną z pytaniem czy może mi pomóc z niesieniem zakupów i dotrzymać mi towarzystwa. Zgodziłam się. Kiedy weszłam do domu, zostawiłam zakupy w kuchni i pobiegłam do brata. Pierwsze słowa po wejściu do jego pokoju ' kocham cię brat, serio. dzięki tobie tobie to jest najlepszy dzień tygodnia. Brat popatrzył sie na mnie i zaczął się śmiać po czym powiedział ' ja Cię też siostra, to masz te papierosy? ' Zaczelismy się razem śmiać. Nienawidzę go, ale są takie dni kiedy kocham go najbardziej na świecie.
|
|
 |
|
TERAZ CZĘSTO BĘDĘ DODAWAŁA WPISY Z MOJEGO STAREGO KONTA, WIĘC ŻEBY NIE BYŁO :)
|
|
 |
|
Dziś jest mój koniec, dzisiaj wciąż jest wczoraj, wczoraj wszystko zjebało się ostatecznie.
|
|
 |
|
Wkurwia mnie już to życie, bo tak po prawdzie, to jedynym szczęściem jakie mi zostało jest whisky i paczka papierosów w szufladzie.
|
|
|
|