 |
|
baby let me know if you ready to go right now
|
|
 |
|
don't worry 'bout tomorrow, I got the remedy so won't you come sit next to me :>
|
|
 |
|
chciałam z Tobą trwać, bo razem spełnialiśmy sny. w powietrzu zapach wspomnień czuć, do przodu idę, nie patrząc w tył. pomyliłeś wszystko, zgubiłeś się i nie pytaj teraz co zrobić masz. nie powiem Ci, miałeś swój czas.
|
|
 |
|
znowu się uśmiecham, wiem, ze wszystko dobrze będzie
|
|
 |
|
ONA: Co robisz
ON : Czytam książkę...
ONA: To jednak potrafisz O.o Ale tak, bo musisz czy, żeby nie myśleć?
ON: Żeby nie myśleć .. .
ONA: A o czym ta książka?
ON : Poradnik, co zrobić, żebyś była normalna xd
|
|
 |
|
a nie pomyślałeś, że to nie Ty jesteś kretynem tylko Ci którzy tak uważają!? to nie Ty uważasz że źle tylko ciągle ktoś. Ciągle patrzysz na to, żeby dopasować się do kogoś. bądź taki jaki sam chcesz być, decyduj o sobie, niech oni się Tobie podporzątkują i to zaakceptują !
|
|
 |
|
Ty sobie chyba nie zdajesz sprawy z tego ile ja muszę się też nacierpieć, bo wiem, że nie mogę Ci w żaden sposób pomóc !
|
|
 |
|
z uczelni pytają się, czy ze mną kręcisz, jedno odpowiesz i wierz mi, że kręcić to można bletki.
|
|
 |
|
zadzwonię dziś, ale nie dam Tobie nic w zamian.
|
|
 |
|
To się po prostu stało i koniec , to już za nami , nie będzie powrotów , nie tym razem , absolutnie. Nie było sensu dłużej tego ciągnąć , ciągnąć czegoś co niszczyło nie tylko już nas ale i wszystkich wokół. Ciągnąć czegoś co było zepsute , wypalone , co było złe , chore. Powinniśmy zrobić to już dawno ,zakończyć to dużo , dużo wcześniej , zaoszczędzić sobie masy niepotrzebnych łez , niezrozumiałych słów , dołujących kłótni. Ale nie chcieliśmy tego robić , nie umieliśmy , nie potrafiliśmy , uparcie trwaliśmy w niezrozumiałym układzie, mając nadzieję że jakoś to będzie , że w końcu będzie dobrze , ale nie nie będzie. Już nigdy nie pojawisz się w tych drzwiach jako mój , już nigdy nie zasnę w twoich ramionach jako twoja i już nigdy ,nigdy , przenigdy nie będziemy dla siebie. I zanim, zanim ostatni raz spojrzałeś na mnie , za nim ten cały świat wziął i się pierdolnął , zanim odszedłeś zdążyło rozpaść się moje wnętrze / nacpanaaa
|
|
 |
|
I uśmiechał się do mnie i żartował ze mną i mówił nawet że się martwił a potem znowu bredził coś w kompletnie pijackim stylu , a ja umierałam. Umierałam tam sama wśród ludzi z uśmiechem na ustach i setkami szpilek zagnieżdżonych w umyśle. Było ich tam pełno ,były małe , ostre i wbijały się coraz głębiej , z coraz większą siłą , niszczyły mnie , wspomnienia , każde z osobna i wszystkie razem wzięte. Wspomnienia wspólnych nocy , rozmów , dotyków , uśmiechów , pocałunków , doznań wspomnienia wspólnego życia. Wspomnienia i świadomość , świadomość niezaprzeczalnej , niepodważalnej i przede wszystkim nieodrwacalnej utraty, to było straszne. / nacpanaaa
|
|
 |
|
trzy kule szykuję nam piękny pogrzeb, więc odbierz to jak prezent i przestań skomleć
|
|
|
|