 |
|
„Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.”
|
|
 |
|
I choć jest moim powodem do uśmiechu, płacze co noc przez niego. / i.need.you
|
|
 |
|
Ja, przypominając sobie większość Jego akcji, z solidarności względem innych kobiet powinnam to skończyć, zmiażdżyć Mu serce. On, znając gości, którzy mają do mnie masę "ale" i z chęcią wygłoszą opinie na mój temat, oraz wiedząc, że przeważnie to prawda, choć przerysowana raną w piersi - powinien mnie zostawić. Kolejny raz robimy coś na przekór, łamiąc następne moralne zasady i wierząc, że możemy wszystko.
|
|
 |
|
Największym błędem jaki popełniam jest chyba to, że istnieje. Nie robię za wiele poza tym - jestem, dużo mówię, często samych głupot, latam za piłką na zastępstwach wraz z chłopakami, śmieję się, często zamiast ogarniać przypały na przerwach zanurzam się w książce. Nic nadzwyczajnego, więc czemu przy tak wielu czynnościach, słyszę chrupot łamanego serca? Dlaczego ruch mojej ręki, skręt głowy, uśmiech musi mieć następstwo w ranieniu? Bo jestem i nieważne, że to nie ja ustalam ten porządek, nie ja decyduję o tym, co serca innych sobie uroiły. Nie, to po prostu moja wina i nikt tego nie podważa.
|
|
 |
|
Całuje Twoją szyję, a Ty nie pamiętasz już definicji słów: opór, odmowa, walka. Nie masz siły walczyć, nie potrafisz mu się przeciwstawić. Twoje serce upada. Staczasz się z lawiną swoich uczuć. Wbijasz mu paznokcie w kark, a on zaciska wargi na Twojej skórze, zasysając lekko. Łzy płyną Ci po policzkach. To te endorfiny, bo znów jest przy Tobie. Nie ogarniasz niczego, tak bardzo chcesz by to było prawdziwe, by Cię kochał.
|
|
 |
|
Płuca rozszerzają się i kurczą, przeprowadzając wymianę gazową, dla Ciebie. Są Twoje jak każda inna część mojego ciała. I nie, nie dam Ci amputować sobie ręki, ani nogi, ani serca, byś sprzedał je gdzieś w internecie, lecz mój organizm... zaczął wykazywać alergię na dotyk wszystkich, prócz Ciebie. A Ty, Ty jesteś antybiotykiem, tak zwyczajnie.
|
|
 |
|
Boże, proszę, wylecz mnie z niego.
|
|
 |
|
Już nigdy nie zobaczysz, jak się dla ciebie uśmiecham. / ansomia.
|
|
 |
|
Czasami leżąc w łóżku z zamkniętymi oczami po prostu nie wierzę, że mogłam być dla ciebie ważna.
|
|
 |
|
Zatrzymaj się i spójrz w dół. Patrz, masz pod stopami cały świat. Tyle tu bólu i szczęścia. Masz tu swoje miejsce, swoją rodzinę, przyjaciół. Przecież życie tak naprawdę nie jest takie straszne. Wystarczy umieć żyć. Kochać, ufać, radzić sobie z cierpieniem, potrafić przyzwyczaić się do nieobecności drugiej osoby, żyć w tęsknocie, czerpać z życia jak najwięcej. Bo przecież w sumie żyje się cudnie. Więc żyj, abyś to Ty nie znalazł się pod stopami całego świata. / 61sekund
|
|
 |
|
odmówi mi wyjścia na piwo, bo zagrozisz,że z Nim zerwiesz. nie puścisz Go na koncert, bo ja tam jestem. nie sądzisz,że to trochę płytkie? bo trzymając Go na smyczy, sam w końcu zniknie. / veriolla
|
|
 |
|
Szczerze? Gdybyś mi teraz powiedział, że mnie kochasz sama nie wiem czy bym się cieszyła, czy płakała, czy chuj wie co.
|
|
|
|