 |
|
Diabeł dał mi charakter, Bóg dał mi rozum :)
|
|
 |
|
Zawsze mówiłem i robiłem to tak jak czułem,
i plułem na całe te ścierwo,
choć nie raz życie spuściło nam wpierdol,
zrobi to jeszcze raz na pewno.
|
|
 |
|
Nie chcę witać dnia, który wieczorem znowu przeklnę
Kiedyś zmierzałem do szczęścia dziś nie wiem sam gdzie biegnę
Bo niebo jest już chyba zbyt odległe.
|
|
 |
|
Wokół tyle jest przestrzeni
co z tego kiedy ludzi jest za wiele
Jednoznacznie trudno orzec
którzy to wrogowie, a którzy przyjaciele
jedni wciąż się uśmiechają
inni wypytują o rzeczy mało ważne
Trudno to wszystko zrozumieć
Trudno w to wszystko uwierzyć naprawdę
|
|
 |
|
Znam Boga,lecz nie rozmawiam z nim długo. Od kiedy zobaczyłem,jak pozwala cierpieć ludziom. Wszyscy mówią:czas pogodzić się z tragedia
Wtedy żałuję,ze to życie jest tylko jedno.
|
|
 |
|
Ludzie odejdą, oszustwa się skończą,
a wtedy nie zostanie ci nic, tylko samotność.
|
|
 |
|
Uwielbiam ludzi, kocham ich obłudę i zawiść,
Śmieją Ci się w twarz, za plecami gotowi zabić,
Dlatego trzymam wrogów bliżej od przyjaciół.
|
|
 |
|
"Nigdy wcześniej nie żyłem bliżej zagrożenia, ale nigdy nie czułem się bezpieczniej. Nigdy nie byłem pewniejszy siebie. Było to widać z daleka. A jeśli chodzi o to, o przemoc, to przywykłem. Kto parę razy dostał po ryju i wie, że nie jest ze szkła, ten czuje, że żyje. Dopiero wtedy gdy balansuje na krawędzi."
|
|
 |
|
Przychodzi czas, że najlepszą reputacją jest ta, którą masz w rodzinie.
|
|
 |
|
Gdzie jest moje szczęście? Które czuje, że jest blisko.
Gdzie jest miłość, co zwycięża wszystko?
Gdzie jest druga połówka mojego serca?
Wiem, że gdzieś jesteś, tylko jeszcze Cię nie znam.
|
|
 |
|
'Życie jest podłe, pamiętaj dziecko
Nie trzeba umrzeć żeby przeżyć piekło
Zamiast bolesnej prawdy wybierz czasem ciszę
Są słowa, których usta nie powinny mówić a uszy słyszeć'
|
|
 |
|
Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy.
|
|
|
|