 |
|
Nie wierzyłam, że akurat ty mnie zranisz.
|
|
 |
|
wziąłem małe pudełeczko, w którym znajdowały się żyletki. położyłem na biurku, po czym gapiłem się w nie tępym wzrokiem. ręce trzęsły się jak staremu alkoholikowi a po bladych policzkach spływały łzy niczym wodospad. cholernie pragnąłem zrobić kolejne kreski, ale wiedziałem, że najbliżsi by tego nie chcieli. nie chcieliby żebym po raz tysięczny okaleczał swoje ręce..
|
|
 |
|
"W mojej głowie to, co mi powiedziałeś. Za bardzo boli, nie radzę sobie z tym, nie potrafię".
|
|
 |
|
Nie wiem jak mam dalej żyć, bo za cholerę nie potrafię wyperswadować sobie z głowy jego.
|
|
 |
|
To wszystko zniknęło tak z dnia na dzień.
|
|
 |
|
"To głupie uczucie, gdy myślałeś, że jesteś częścią czegoś, co myślałeś, że nigdy się nie skończy, a potem oczywiście się skończyło...".
|
|
 |
|
Przy tobie czułam życia sens. Lecz przyszedł dzień, odszedłeś nie wiem gdzie. Zostawiłeś mnie.
|
|
 |
|
Chciałam spędzić z tobą resztę życia.
|
|
 |
|
Choć czasem mnie raniłeś, nie potrafię żyć bez ciebie.
|
|
 |
|
Przepraszam, że mi tak cholernie zależy i przepraszam że kocham.
|
|
 |
|
Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki cię nie straciłam.
|
|
 |
|
Widząc cię dzisiaj, doszłam do wniosku, że kocham cię tak cholernie, że już nie potrafię normalnie żyć.
|
|
|
|