 |
|
wróciła do domu a 4 w nocy napierdolona jak szmata nie wiedziała co się dzieje miała tak zajebistego dola wszystko ją bolało nie miała siły na nic. pierdoliło ją wszystko myślała tylko o nim czy napisze czy zadzwoni, ale się myliła nie zadzwonił nie napisał.. | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
myślałam właśnie ze to On myślałam ze to ten jedyny ale się kurwa zajebiście pomyliłam ! | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
Znowu widzę Ciebie,
przed swoimi oczami,
Znowu zasnąć nie mogę,
Owładnięty marzeniami,
Wszystko poświęcam myśli,
Że byłaś kiedyś blisko,
Kiedy czułem Ciebie obok,
Wtedy czułem ze mam wszystko,
Tyle zostało po Mnie,
Tylko Ty i setki wspomnień,
Ile dałbym za to,
By móc o tym już zapomnieć,
Teraz nie ma Nas
I nie chce być tam,
Gdzie Ty jesteś [ Jeden Osiem L]
|
|
 |
|
pamiętaj, tylko Ty znaczysz zajebiście kurwa wiele .| perspektywaszczescia
|
|
 |
|
grunt to się nie przyzwyczajać, nie?
|
|
 |
|
siedziała przy kompie, pisała, śmiała się. piła kakao. napisałeś . `przepraszam za wszystko, ale w końcu nigdy nie jest za późno ?` . ` teraz akurat jest, mam kogoś .` odpisała. `spotkamy się?` napisał . nie chciała cię zranić, tak jak ty ją zraniłeś. pomimo wszystko cię kochała. / z_chuuuukiem
|
|
 |
|
wczoraj o 23:23 nasze drogi sie rozeszły | perspektywaszczescia
|
|
 |
|
Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skrę do mięśni i kości, kótre zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie
|
|
 |
|
latarnie spuściły głowy, poszły spać,
patrzę, jak na moją miłość pada śnieg.
|
|
 |
|
Czasami miała chęć bycia po drugiej
stronie własnego odbicia..
|
|
|
|