 |
|
czuję się jak nowo narodzona, chociaż nie ma we mnie dziecka
|
|
 |
|
czuję się jak nowo narodzona, chociaż nie ma we mnie dziecka
|
|
 |
|
Czy nie chcielibyście czasem wyrzucić Boga ze swojego łóżka?
|
|
 |
|
Zgubiłam się gdzieś między tym co ważne i ważniejsze.
|
|
 |
|
Ja nie chcę przyjaźni, Ty nie chcesz miłości.
Przyjdzie nam się mijać bez słowa na dworcu centralnym
|
|
 |
|
"Jeżeli są miłe wspomnienia to znaczy ,że związek był udany"
|
|
 |
|
Stałam w tej bramie jak
żebrak, tak chciałam żebrać
o miłość, wiedziąc że
tego właśnie mi nie wolno
|
|
 |
|
Przykułeś mnie do łóżka kajdankami pożądania. Zasłoniłeś oczy opaską namiętności. Ale dałeś klucz na wyciągnięcie dłoni, żebym mogła się uwolnić. Uwolnić swoje pragnienie bliskości i bezpieczeństwa... Dałeś wybór. Pozorny...
Odwieczny spór człowieka: serca, duszy i rozsądku. Nieważne co wybierzesz, ktoś i tak zostanie pokrzywdzony...'
|
|
 |
|
Na dźwięk tego głosu ściska mnie w żołądku, czuję się winna, smutna i przestraszona.
I tęsknię, do tego też mogę się przyznać. Tyle że tęsknota ma zbyt silną konkurencję, aby kiedykolwiek zdołała zdominować inne uczucia
|
|
 |
|
nie umiem wejść w to samo drugi raz.
|
|
 |
|
Czy kochałeś kiedyś kogoś tak bardzo, że ledwo mogłeś oddychać?"
|
|
 |
|
Zamknęłam oczy nasłuchując zbliżające się kroki.Był coraz blizej.Słyszałam jak schodził po schodach,aż w końcu znalazł się kilka kroków za mną..Nachylił się,odgarnął mi włosy na lewą stronę i pocałował w nagą szyję.Uśmiechnęłam się krzycząc w środku z rozkoszy.Tak bardzo lubiłam,gdy mnie dotykał.-Usiądź zaraz podam Ci rosół.-szepnęłam na co on w odpiwiedzi oparł mnie o kuchenną szafkę i zaczął namiętnie całować.-ros..-próbowałam powiedzieć,lecz on uniemożliwiał mi to pocałunkami.-Już dobrze-powiedział wciąż dotykając mych ust.Spojrzał mi w oczy,uśmiechnął się i usiadł do stołu.Przyglądałam się w milczeniu wiciąż opierając sie o szafkę jak moja miłość pochłania rosół.To takie banalne,ale juz sam ten widok był czymś co chciałam oglądać codziennie.-no chodź tu-rzekł skończywszy rosół.Wziął mnie na ręce i zaniósł na górę do pokoju.Co się z nami stało?Codziennie zadaję sobie te pytanie nie słysząc odpowiedzi..Wciąż czekam na obiecany mi rosół kochanie..||pozorna
|
|
|
|