 |
|
"Widzę dziś ile potraciłem oczekując zmian. Tutaj nic się nie zmienia jeśli nie zmienisz się sam. Piszę list, sam do siebie, te litery to mój krzyk. Jeśli nie dam sobie szansy, to nie da mi jej nikt!"
|
|
 |
|
On tkwi we mnie jak kolec. Czuję Go. Nie zawsze. Jestem już tak przyzwyczajona do tego bólu i uwierania, że czasem zapominam dlaczego. Przypominają mi o tym niektóre smaki, zapachy, ludzie. Czasami On sam mi się przypomina...
|
|
 |
|
Jeżeli miłość się skończy potrzeba trzech lat. Tak naprawdę potrzeba trzech lat aby móc normalnie żyć.
Pierwszy rok jest żałobą, przechodzi się przez wszystkie pięć etapów żałoby. Drugi rok jest wyciszeniem, a trzeci powolnym zapominaniem...
|
|
 |
|
“Zadzwoń do mnie, kiedy będziesz gotów i jeszcze będziesz miał choć trochę sił. Przyjadę i pozbieram Cię z kawałków, naturalnie jeśli jeszcze coś z Ciebie zostanie.”
|
|
 |
|
Dziś wiem. Nie jesteś moją stratą. Jesteś moją porażką kwintesencją tego co zniszczyłam. Przestaje mnie to boleć. Rana powoli się goi... uśmiech... to na mojej twarzy to chyba był uśmiech...
|
|
 |
|
Czas się obudzić, zwolnić i popatrzeć. Żeby walczyć jestem jeszcze zbyt słaba... Dziś, jutro, za tydzień pozwól mi patrzeć...
|
|
 |
|
"Coś mam w środku spierdolone. Na amen."/// J.Podsiadło
|
|
 |
|
Chciałam umrzeć a nie umiałam nawet zasnąć...
|
|
 |
|
To dotkliwe uczucie, że nie istnieję, a nikt inny nie potrafi mi pomóc...
|
|
 |
|
Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć...
|
|
 |
|
Przyznanie się do choroby jest jak napiętnowanie siebie. Skazujesz się na traktowanie z pogardą jak pod rasa człowieka czując na każdym kroku te pełne współczucia spojrzenia mieszające się najczęściej z politowaniem i obrzydzeniem. Jak gdyby oni pozwolili Ci w dalszym ciągu utrzymywać swoje żałosne jestestwo - głównie z litości. Oczekując, iż będziesz traktować to jako ich miłosierdzie. | slackerbitch
|
|
 |
|
a dzisiaj radość przywiał mi wiatr, przez okno się wdarł, wraz z zapachem lata.
|
|
|
|