 |
|
Już nie mam siły odpędzać Twojego obrazu sprzed moich oczu. Już nie daję rady odsuwać od siebie wizji nas tak bardzo szczęśliwych. Jestem prawdziwą pokutnicą. Pokutuję za zabicie tej miłości.Codziennie wstaję rano pozbawiona Twojego uśmiechu,który mogłam oglądać codziennie. Uśmiechu za,który dałabym się pokroić gdyby dane mi było zobaczenie go jeszcze raz. Wcześniej zatykałam uszy by nie słyszeć twoich wyznań miłosnych,robiłam wszystko by zagłuszyć głos miłości...A dziś? Dziś wytężam słuch by usłyszeć chociaż jej szept,maleńki jej przejaw z Twojej strony. Tak Mój Drogi. Nie sądziłeś chyba,że role potrafią się odwrócić. Jestem na to najlepszym przykładem/hoyden
|
|
 |
|
Zależy mi. Zależy mi tak bardzo, że nie jestem w stanie zapomnieć o Tobie nawet na godzinę. Cholera jasna, chyba za bardzo się wkręciłam, bo przecież dobrze wiem, że nic z tego nie będzie. Najgorzej jak może być, najgorzej, akurat teraz. Pierdolone serce. / believe.me
|
|
 |
|
Czasami,ostatnio dziwnie często miewam wrażenie że to nie moje życie.Że coś się komuś pomyliło, zjebało , schrzaniło , cokolwiek. że po prostu pewnego dnia wracałam naćpana do domu i zasnęłam , na ulicy , w rowie , w parku , gdziekolwiek i to wszystko mi śni.To co dzieje się wokół nie jest prawdziwe a ja zaraz się obudzę,otrzepię i z kacem głównie tym moralnym wrócę do siebie.I wszystko będzie dobrze,i wszystko będzie takie jak przedtem.I znowu odnajdę sens we wszystkim i w niczym.Muszę tylko się obudzić,otworzyć te cholerne oczy.Nie mogę tam tak leżeć,przecież robi się coraz jaśniej i zaraz ludzie zaczną wychodzić do pracy / nacpanaaa
|
|
 |
|
mam to gdzieś , to znaczy nie mam ale postanowiłam że będę mieć. Może mi się uda , a jak nie to jest przecież wódką i są jeszcze prochy , teraz to właściwie nawet nie chcę żeby się udało , przecież lubię wódkę i lubię prochy, czy to więc znaczy że może się nie udać skoro dzięki temu mogę się naćpać i napierdolić ? / nacpanaaa
|
|
 |
|
Chcę Cię mieć przy sobie, kiedy oglądam horror. Chcę z Tobą chodzić po zaspach. Chcę z Tobą lepić bałwana, a potem go burzyć. Chcę leżeć w śniegu i Cię całować. Chcę czuć Twoje perfumy na moich ubraniach. Chcę chodzić za rękę, skakać po kałużach, chcę Twoich silnych ramion, Twojego ciepła, chcę czuć Twój dotyk i usta, w każdym skrawku mojego ciała. Chcę czuć, że Ci zależy, chcę wiedzieć, że mnie kochasz. Chcę po prostu Twoje serce, bo Ty moje już masz. / believe.me
|
|
 |
|
Nie jesteś nawet wart tych kalorii, które spaliłam, mówiąc o Tobie. | TVD
|
|
 |
|
Nie zbliżaj się do mnie,nie to zły pomysł , nie nadaje się do tego typu akcji.Nie , nie przytulaj mnie tak mimo że czuję się taka bezpieczna w twoich ramionach,nie powinieneś tego robić.Nie , nie całuj mnie choć wiem że robisz to kurewsko dobrze.Nie , nie dawaj mi swojej kurtki jest przecież przesiąknięta Twoim cudownym zapachem.Nie , nie wyrywaj mi butelki z ręki, przecież kurwa wiesz że tego nie znoszę.I nie , nie masz za co przepraszać,chcesz mnie ogarnąć martwisz się o mnie,to w pewien sposób nawet słodkie.Biją się,nie nie zasłaniaj mnie własnym ciałem jestem dużą dziewczyną dam sobie radę.Nie,nie bierz mnie za rękę i nie pilnuj gdy zaczynam odpływać po prochach.Nie przywiązuj się do mnie bo nigdy nie będę w stanie się z Tobą związać.Rozumiesz?Jesteś wspaniały ale nie jesteś dla mnie,a już na pewno ja nie jestem dla Ciebie,jestem zepsuta , nigdy nie będe potrafiła Cię pokochać. / nacpanaaa
|
|
 |
|
Oh nie pierdol, że Ci zależy, a tydzień później idź do łóżka z inną, nie pisz w tym samym czasie, kiedy piszesz ze swoją "przyjaciółką", nie mówi, że jest okej, kiedy wcale tak nie jest. I kurwa mać, przestań mi gadać o tych wszystkich imprezach, nie mów mi o nich, przecież dobrze wiesz jak to się skończy i ja też to dobrze wiem, a mimo to i tak na nie idę i kończymy w łóżku i jest tak dobrze, potem się spotykamy i też jest dobrze, a potem znów się wszystko jebie. Więc po chuj zaczynać od początku, skoro już widziałam nasz koniec, skarbie. / believe.me
|
|
 |
|
On dalej o nas walczy , jak gdyby było o co , jak gdybym jeszcze była jakaś wyjątkowa , a przecież nie jestem , przecież go niszczę , wciąż na nowo , za każdym razem z coraz większą siłą zabijam w tym związku całe dobro / nacpanaaa
|
|
 |
|
Widzę Cię gdzieś tam, z daleka, a w ręku mam wódkę i chcę biegnąc i nawet chyba biegnę, ale nie jestem pewna, bo jest dość ślisko i mieni mi się w oczach, ale rzucam się w Twoje ramiona i zaczynam płakać, wódka to zajebisty przyjaciel, jutro mogę zrzucić wszystko na nią, że to przez nią taka byłam, więc mówię Ci, że dobrze mi w Twoich ramionach, tak jak jest, a Ty trzymasz moją twarz i patrzysz mi w oczy i chyba chcesz pocałować, ale nie jestem pewna, bo potrzebuję Twoich ramion, więc tulę Cię jeszcze mocniej i jest mi tak dobrze i Tobie chyba też i właśnie teraz zaczynasz mnie całować, więc kurwa, czemu tak nie jest zawsze, czemu cholera jasna, to byłoby tak cudowne. / believe.me
|
|
|
|