 |
|
[Cz. 1] Każdy z Nas pragnie miłości. Tej prawdziwej. Tej, o którą nie trzeba walczyć, bić się z myślami, patrzeć w sufit i myśleć o tym, czy to na pewno ta osoba. Nie mieć w sobie ani cienia zwątpienia w to, że kiedykolwiek Nas już nie będzie. Ty, zarówno jak i ja pragniemy tego samego. Miłość jest wyznacznikiem piękna, jakie wnosi do naszego życia druga osoba. Możliwość podarowania drugiej osobie własnego skrawku nieba, do którego zawsze może wejść, usiąść na jednej z chmur i czuć się swobodnie. Ja? Zabiłabym za Niego i Jego szczęście. Kocham każdy centymetr Jego ciała.
|
|
 |
|
Zwalniam czas, żyję szybko, wporzo mam w chuj teraz, zwalniam czas godząc się na śmierć, wolno wam umierać.
|
|
 |
|
Od czego zacząć? Od końca - pierdolę chronologię. Może dlatego mam tak nie pokolei w głowie?
|
|
 |
|
Jak nas trzech nie znajdziesz drugich, choćbyś miał oczko i szkiełko.
|
|
 |
|
Dla swoich zawsze spoko, dla lamusów wręcz przeciwnie.
|
|
 |
|
Brudne sumienia i klasycznie serce zimne, tusz siedzi za głęboko, by się bać, że się nie przyjmie.
|
|
 |
|
Złotko, patrzyłeś na mnie słodko tak, a Twoje oczy to było moje okno na świat. ♥
|
|
 |
|
Wszystko mogę przeboleć, ale nie to, że świat stracił Ciebie, że znów brakło Twojego głosu i to puste miejsce przy stole.
|
|
 |
|
Może kiedyś miniemy się gdzieś na mieście. Ja Twoje oczy zapamiętam, choć co innego z nich wyczytam...
|
|
 |
|
Ta miłość przetrwa wieki, albo w końcu umrze.
|
|
 |
|
Tyle Twoich słów w głowie ciągle mam. Tyle pięknych słów, że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak...
|
|
 |
|
Jak kiedykolwiek to teraz, jak kochać to ideał.
|
|
|
|