 |
|
jestem nieszczęśliwa. nie zabronisz mi. przecież lubiłeś jak cierpię. / i.need.you
|
|
 |
|
przytul mnie, jestem taka słaba bez twojej ochrony / i.need.you
|
|
 |
|
Wiesz? Nie powinnam się tak czuć, nie powinno tak być. Boli, cholernie boli wszystko. Każda czątka boli, każda wije się z bólu. Krzyczy, z miłości - Nienawidzę. Jak stęskniona narkomanka. Wiesz? Cholera. Skąd możesz wiedzieć.. / i.need.you
|
|
 |
|
Ciężko się oddycha kiedy jesteś tak daleko. Ciężkie powietrze, smutne oczy i usta. Tak mi ciebie brak. / i.need.you
|
|
 |
|
No bo wiesz.. no bo ja.. ale nie no ok, wszystko w porządku, rozumiem. Przecież nie musisz czuć tego co ja. / i.need.you
|
|
 |
|
Potrafię łatwo uzależniać się od ludzi. I chcąc, nie chcąc w końcu się uzależniłam od ciebie. Ty tego nie chciałeś i ja nie chciałam - cholera stało się. No ale jak mogłam do tego nie dopuścić, skoro zawsze potrafiłeś sprawić, że się uśmiechałam? / i.need.you
|
|
 |
|
Potrafię czekać, Ty mnie tego nauczyłeś. / i.need.you
|
|
 |
|
Przepraszam... wiem, nie jestem taka jak ona. Chyba nie chciałabym być jak ona. Nigdy. / i.need.you
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam, ze jestem silna, że potrafię być obojętna i traktować innych tak jak oni traktują mnie. Nie myślałam, że jeden człowiek, kilka wspólnych chwil mogą mnie złamać, rozjebać na malutkie kawałeczki, które zaraz po złożeniu znów gubię. Nie pokazuję jak bardzo zmienił mnie czas, ludzie, sekundy, minuty. Najlepsze jest to, że staram się być oparciem dla innych a sama nie radzę sobie z własnym życiem. Gubię się, zapadam w cholerny mrok w którym istnieją tylko ślepe uliczki bez możliwości ucieczki. Ale gdzieś tam w mojej własnej podświadomości i w mięśniu nazywanym sercem, istnieje drobna iskierka nadziei, nadziei na lepsze jutro.
|
|
 |
|
chciałabym napisać, że Cię kocham, tęsknie i coraz bardziej boli kolejny oddech. nie przyznaje się nikomu ale co noc płacze w poduszkę i krztuszę się łzami. podobno z każdym dniem miało być coraz lepiej, w końcu sama tak mówiłam a tak naprawdę z każdą minutą jest coraz gorzej. mózg powoli uświadamia sobie, że już nie przyjdziesz, nie przytulisz i nie powiesz jak bardzo mnie kochasz ale serce wciąż czeka i wierzy. wiem, że nie mogę tego zrobić, przecież sama zapewniałam że to minie i oboje będziemy szczęśliwi, osobno. wiesz jak ciężko przyznać mi się do błędu.
|
|
 |
|
każdego rana czuję jak oddech tęsknoty uderza o mój kark. To przez niego nie mogę normalnie funkcjonować. / i.need.you
|
|
 |
|
gdy po raz pierwszy sprawiłam sobie ból fizyczny myślałam że ukoi on ból psychiczny. Myliłam się, bolało podwójnie. / i.need.you
|
|
|
|