 |
|
chyba nie powiesz Mi, że w żadnej sekundzie nie byłam Twoją przewodnią myślą. że od tamtego czasu ani razu nie przewinął Ci się przez głowę, któryś z Naszych momentów. że nie przypomniał Ci się Mój śmiech, który nazywałeś uroczym. że nie zatęskniłeś za dotykiem delikatnych dłoni. że nie zabrakło Ci wiecznego leniuchowania przed telewizorem z niebieskim viceroyem w ręku. nie powiesz, że tak po prostu wygasła w Tobie ta miłość, prawda? [ yezoo ]
|
|
 |
|
z dokładnością sprawdzoną kilka razy spakowałam swoje rzeczy, ledwo dopinając wielką walizkę. zmarnowanymi oczami ostatni raz spojrzałam na swój pokój po czubek wypełniony stertą wspomnień. wzięłam jeszcze łyk wody, myjąc po sobie szklankę w kuchni. ucałowałam psa, po chwili prosząc by pozdrowił rodziców. bezsens, wiem. weszłam do parku, w którym jak co dzień przesiadywała ekipa. zamurowało ich, widząc jak zmierzam z walizką. między nami nastąpiła bezszelestna cisza.-wyjeżdżam.-oznajmiłam patrząc w ich przepełnione żalem oczy.-nie potrafię być tutaj. wszystkie miejsca Mnie przygnębiają. wrogowie szykują kolejną zemstę. w szkole, w ogóle się nie układa.-przerwałam, siadając na ławce i odpalając szluga. wtedy jeden z kumpli podszedł, uklęknął przede Mną wyjmując Mi z ust papierosa. zaciągnął się, po chwili cytując " po co zmieniać wszystko, jak Nasz świat jest tutaj? " . przytulił Mnie i podając piwo, które chłodziło się w cieniu, szepnął krótko: nie wydurniaj się,mała. [ yezoo ]
|
|
 |
|
od jakiegoś czasu zasypiam o trzeciej w nocy, nie mogę jeść przez nerwy. śnisz mi się kiedy tylko zamykam powieki. jeśli zranisz tak kolejną osobę najpierw ją uprzedz, że jesteś tym który nie ma serca./ mooonii
|
|
 |
|
bardzo brakuje mi naszych wspólnych porannych spotkań. niesamowicie smacznych kanapek które zawsze rano robiliśmy sobie nawzajem. a konkretniej wspólnej jazdy zatłoczonym autobusem do szkoły. kiedy wygłupialiśmy się razem naprzemian przytulając czy zaprzeczaniu, że w ogóle się znamy./ mooonii
|
|
 |
|
nie chce Ci psuć humoru, ale Twoje szansę na odzyskanie mnie są już znikome. praktycznie i najprawdopodobniej równe liczbie zero./ mooonii
|
|
 |
|
we większości ludzie, którzy nas otaczają odpowiadają za nasz stan samopoczucia psychicznego i przynależności do danej społeczności./ mooonii
|
|
 |
|
zaprzestaje myśleć pesymistycznie jakkolwiek można to zdefiniować. baczniej i bardziej skrupulatniej zaczynam brać życie takie jakie mi dane w dodatku z bananowym uśmiechem na twarzy. polecam to podejście już od dziś./ mooonii
|
|
 |
|
dzielą nas setki mil przebytych i przemijających wspomnień./ mooonii
|
|
 |
|
- kiedy lubisz najbardziej gdy do Ciebie mówię? - kiedy? moim zdaniem ważne, że Ty kierujesz wypowiedzi w moją stronę. mów do mnie w dzień, pod wieczór, w nocy byle to byś był właśnie Ty! / mooonii
|
|
 |
|
chciałabym pokazać Ci ten świat i móc oglądać go codziennie wśród mnóstwa odcieni i barw./ mooonii
|
|
 |
|
" Zawsze będę Twój, bo kto Mi zabroni być Twój ? "
|
|
 |
|
najgorsze jest to, że nie panujesz nad tym, kiedy sie od kogoś uzależniasz.
|
|
|
|