 |
|
muza daje umcy umcy po kątach. / rahim
|
|
 |
|
jest dobrze, było gorzej, będzie lepiej.
|
|
 |
|
a gdy do mnie pisałeś, nie mogłam zapanować nad swoimi trzęsącymi się dłońmi.
|
|
 |
|
nie kocham cie, ale gdy słyszę twoje imię to w sercu coś migocze .
|
|
 |
|
Skąd wiem, że on będzie moim kumplem a nie chłopakiem? To proste, ani trochę nie mam ochoty wylądować z nim w łóżku./ haha prawda./ nie moje.
|
|
 |
|
-nie sądzisz, że są ważniejsze i fajniejsze rzeczy, niż wino, amfa i papierosy? -nie. -też tak sadzę.
|
|
 |
|
-co tam? -nic w sumie, tak pusto, bez uczuciowo.. -tęsknisz! -ja?! co ty mówisz.. nigdy nie tęskniłam za jego niebieskimi oczami, za jego rozczochranymi blond włosami, za jego ustami.. -nono mała, przecież widzę.
|
|
 |
|
bo nikt nie ma takiej zajawki jak ja, gdy mam odpierdol na psychice.
|
|
 |
|
Jadę tam gdzie mnie wiedzie moja wyobraźnia. / vixen
|
|
 |
|
nikt ci marzeń nie ukradnie. choćbyś nie miał pomysłów rysuj dalej swoje fantazje gdzieś z tyłu zeszytu. / vixen
|
|
 |
|
pierdolmy miłość, chodźmy się najebać!
|
|
|
|