 |
|
I chociaż tęsknię, chętnie wykrzyczałabym Ci wszystko w twarz.
|
|
 |
|
dochodzę do wniosku, że byłoby mi lepiej gdybym Cię nie poznała i nie pokochała./ kurwa, deprecha ;
|
|
fcuk dodał komentarz: do wpisu |
1 grudnia 2010 |
 |
|
Kiedyś o nim zapomnę, tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnę jaki ból był wmieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnę pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci ze mnie, jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. I okaże się, że scenarzysta który to wszystko poskładał w swojej malutkiej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku. Kiedyś zapomnę jak smakowało twoje imię, oddam serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. Szczęście wypełni mnie po brzegi, od paznokci u stóp, do końcówek rzęs. Życzę sobie tego, wiesz. I będę żyła w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka, ale nic nie będzie takie samo jak nasza samotność we dwójkę, JAK NASZE BYCIE RAZEM OSOBNO.
|
|
 |
|
Ilekroć próbuję sobie wmówić, że nic dla mnie nie znaczysz dociera do mnie jak bardzo chcę się okłamać.
|
|
 |
|
Patrzysz na wyświetlacz telefonu, na którym widnieją dwa, krótkie słowa: "Nowa wiadomość'. Twoje serce mimowolnie przyspiesza swoje bicie i odradza się w Tobie nadzieja. Odblokowujesz klawiaturę, klikasz "odczytaj" i... nie łudź się, ten sms też nie jest od niego. / WRÓCIŁAM :)
|
|
 |
|
poddaje się, nie mam siły już o ciebie walczyć. zresztą nawet jakbym stanęła na głowie czy zrobiła coś równie szalonego, ty i tak byś tego nie docenił, to nie ma sensu.
|
|
 |
|
podaj mi kod do twojego serca, taki który będzie dostępny tylko dla mnie, proszę.
|
|
 |
|
jest godzina 20, jak co wieczór szukam ciuchów do szkoły. wyciągnęłam z szafy bluzkę z wielkim napisem 'love' na cyckach i drugą, zwykłą, bez żadnych bajerów. sięgając już po tą drugą, zadzwonił mi telefon, patrze na wyświetlacz, to on. bez dłuższego namysłu odebrałam, a on powiedział 'jeśli ci na mnie zależy wybierz tą z 'love'' zastanawiając się skąd wiedział co właśnie robię i jaki mam dylemat, otworzyłam okno. w tym białym śniegu, który sypał jak popierniczony stał on. zapytał ' może mnie księżniczka wpuści?' , uśmiechając się zamknęłam okno i szczęśliwa otworzyłam drzwi, przed którymi stał on.
|
|
 |
|
ależ nie ma sprawy, też będę mieć cię w dupie. też będę tulić się do kolegów kiedy ty będziesz przechodził obok, naprawdę żaden problem.
|
|
 |
|
skurwysynu, poprzeczkę ustawiamy tak wysoko, że nawet na szczudłach, nie wykurwisz w nią głową.
|
|
|
|