 |
|
Wszyscy mężczyźni są tacy sami, mają tylko różne twarze, żeby można było ich rozpoznać
|
|
 |
|
uwielbiam luźne spodnie, trampki, rap, miętowe Winterfresh, dzikie pocałunki, nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa. no i gdzie mi tu wyjeżdżasz z 'księżniczką'? proszę Cię, pomyśl.
|
|
 |
|
huśtam się, na wysokiej huśtawce nadziei, wiesz, boję się, że kiedyś z niej spadnę
|
|
 |
|
jestem nastolatką, czuję tę, jak jej tam.. żądzę życia
|
|
 |
|
lepiej spłonąć od razu, niż tlić się powoli
|
|
 |
|
dystans wobec własnych słabości to najlepszy pancerz ochronny.
|
|
 |
|
alkohol zmienia sposób widzenia. rzeczy podłe potrafią wyglądać cudownie, cudowne – podle. I sam nie wiesz z kim masz do czynienia.
|
|
 |
|
Jej oddech był coraz płytszy. tętno, coraz słabsze. cierpiała. chciała coś wyszeptać, jednak nie zdołała. a on stał, nie wiedząc co ma robić. tracił ją. uświadamiając sobie, że jest za późno pocałował jej chłodne usta, i szepnął ‘przepraszam’, roztrzęsionym głosem, ze łzami w oczach
|
|
 |
|
z uniesień zostało mi uniesienie brwi.. ze wzruszeń - wzruszenie ramionami
|
|
 |
|
nikogo nie obchodzi wczorajszy poranek, letni zachód słońca, ani nadgryzione jabłko na ziemi, bo przecież to było wczoraj, dawno i taka błahostka, a wspomnień wymazać nie potrafią
|
|
 |
|
żyje w pokoleniu przyzwyczajonym do klimatyzacji w samochodzie i szybkiego seksu.Lubię sok pomarańczowy z wódką i pijam kawę gdy jest mi źle.Nosze sukienki,maluje rzęsy i wmawiam całemu światu,że nie mam serca.Oczekuję od faceta szacunku i tego,że będzie mnie kochał.Generalnie jestem normalna,poza tym,że za Tobą tęsknię.
|
|
 |
|
nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach. jeśli najdzie mnie ochota, nie dopnę ostatniego guzika w i tak skąpej bluzce i upiję się do cna. nie pogardzę też głośnymi napadami histerii i piciem wina w piaskownicy o piątej piętnaście nad ranem.
|
|
|
|