 |
|
co by się nie działo całą energię kierować na nią /małpa
|
|
 |
|
uzależniamy się od pewnych osób szybciej, niż nam to się wydaję.
|
|
 |
|
ale kiedy jest źle jest okropnie, tak mi wstyd, pękam
|
|
 |
|
no i BACH, zakochałam się, to źle, bardzo źle
|
|
 |
|
kłopot jest jej jedynym przyjacielem, który znów wrócił
|
|
 |
|
miło jest popatrzeń, jak ktoś dla mnie oddycha
|
|
 |
|
nienawidzę rozstań. nawet tych na chwilę.
|
|
 |
|
możesz zostać ze mną, jeśli chcesz. będę szczęśliwa, jeśli zostaniesz.
|
|
 |
|
trzęsła się cała, wybiegła, rzucając na dobranoc mu spierdalaj
|
|
 |
|
pieprzona próba wszelkich więzi. porażające jest to, ile w ludziach jest fałszerstwa. I Boże, cholera, dziękuję za tych prawdziwych, odkąd pamiętam, teraz, na zawsze
|
|
 |
|
Minimalizowanie kontaktu z ludźmi. Unikanie bezsensownych dialogów. Mniej hałasu, więcej ciszy. Może to przejściowe? A może rzeczywiście się zmieniłam.
|
|
|
|