 |
|
mam nadzieję, że wiesz, jak czasem Cię nienawidzę, Boże
|
|
 |
|
Zamiast mówić godzinami chłopaku o swoich uczuciach do niej, po prostu przyciśnij ją mocno do ściany, weź na ręce i namiętnie pocałuj. Tyle wystarczy. / i.need.you
|
|
 |
|
Zamiast mówić godzinami chłopaku o swoich uczuciach do niej, po prostu przyciśnij ją mocno do ściany, weź na ręce i namiętnie pocałuj. Tyle wystarczy. / i.need.you
|
|
 |
|
Każdy dzień jest idealnym dniem, by zmienic wszystko. By zmienić na lepsze / i.need.you
|
|
 |
|
Podnoszę broń, boję się,
podnoszę wiem, to zrobię, więc...
Ten jeden strzał, wcześniej powiem "Cześć",
widzę już lufę gdzieś z boku / bonson
|
|
 |
|
chcę znów poczuć, że żyję,
łza do oczu płynie,
nie, nie mogę się poddać, tyle przeżyłem. / bonson
|
|
 |
|
Otwieram oczy, wiem, że boję się tu
i wiem to koniec jest już bliski,
znowu patrzę na broń / bonson
|
|
 |
|
Mam już dosyć, nie wiem co robić,
chcę to wyrzucić z głowy. / bonson
|
|
 |
|
Dosyć mam już powoli, w nocy strach nas znów goni,
miałaś być tu nie pozwolić, żebym sięgnął po broń,
wiedziałaś, że jestem chory przecież. / bonson
|
|
 |
|
i co ja mam mu powiedzieć? że mi zależy? że skoczyłabym za nim w ogień? że uwielbiam jego śmiech i nienawidzę gdy nie odpisuje? że wkurwia mnie ta sytuacja i nie mam już siły i jedyne czego chcę to być z nim, za nim, przed nim, w nim i również obok? nie powiem mu tego, bo byłoby to zbyt banalne...
|
|
 |
|
Kochała go. Mocniej niż na początku. Mocniej niż ktokolwiek inny.
|
|
 |
|
jest ciężko, lecz trzeba dać sobie radę.
|
|
|
|