 |
|
Biegne przed siebie, nieznaną mi drogą. Nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo
|
|
 |
|
Dla większości zycie na tzreźwo to nieprzyjemność .
|
|
 |
|
wiesz co? smakowala mi wodka. pozwolila zapomniec o wszystkich tych smutkach.
|
|
 |
|
każdemu z Nas na sumieniu ciąży blizna , ale niewielu ma na tyle odwagi by się do tego przyznać .
|
|
 |
|
nie przemilczę niczego, chociaż by zabolało, ciągle idę na całość, ziomuś jeszcze Ci mało?
|
|
 |
|
weź rusz dupsko! na każdym rogu czai się okazja jakich mnóstwo, by z godnością patrzeć w lustro
|
|
 |
|
tak fatalnie się stało, że poszłam tamtędy, czemu ciągle potykam się o te same błędy ?
|
|
 |
|
za kulisami jednak stajemy twarzą w twarz z problemami, z setką tych, co mają nas za nic.
|
|
 |
|
Tyle lat znasz mnie, nie mam zalet, mam wady.
|
|
 |
|
ta bezsenność mnie dobija, choć otwiera oczy na tak wiele rzeczy co się da przeoczyć.
|
|
 |
|
Jestem nikim, spoko. Lecz dla takich jak ty, to i tak za wysoko.
|
|
 |
|
w moim innym świecie jesteśmy blisko, ale tu bałam się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko .
|
|
|
|