 |
|
bo tak mam jakoś porąbane w tym życiu, że zanim skończę się cieszyć, to już płaczę. / mistrzhehe
|
|
 |
|
potem płakała. płakała tak, że bałem się, że cała przez oczy wycieknie. / mistrzhehe
|
|
 |
|
serce moje to wtedy była taka szmata. wycierałaś nim swoje łzy, rozlaną zupę, wylaną kawę. twoja własna, prywatna szmata. / mistrzhehe
|
|
 |
|
bo ja kocham ją na zabój, więc zabiję ją z miłości
|
|
 |
|
kocham ją szalenie, kiedy ma mokre włosy, nienawidzę szczerze, kiedy ma do mnie fochy
|
|
 |
|
jestem tym złym, choć lubi mnie tu każda suka
|
|
 |
|
nie pisz scenariuszy, nie ma sensu się nakręcać
|
|
 |
|
kochaj jak nikt inny – powodzenia człowiek, wszystkiego dobrego, a szczególnie dobrych wspomnień
|
|
 |
|
najzwyczajniej masz to w oczach, one mogą zostać
|
|
 |
|
czemu tak jaki powód mieliśmy dać rade, odebrałaś rozum serce zostawiłaś krwawe. nie wiem czy nawet jesteś warta tych liter, ciężko opisać jak ciężko się bez ciebie żyje
|
|
 |
|
dobra niechętnie przyznam się że tęsknię. nie wiem ile w takim stanie jeszcze będę
|
|
 |
|
co za zachowanie po co słowo honoru, jedno mówisz drugie robisz jak zaufać twemu słowu
|
|
|
|