 |
|
Wiesz, zawodzi mnie pamięć, rok po roku co raz bardziej.
|
|
 |
|
wy jesteście muzyką, muzyka jest nami. / raggafaya
|
|
 |
|
życie jest jak lakier do paznokci, ale nie jeszcze nie wymyśliłam dlaczego . / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
nieraz jeden niewinny gest, słowo, które jest tylko słowem, oczy, które dla innych są zwykłymi oczami, przynoszą taką nieopisaną radość. takie zajebiste szczęście, które mogłoby być przy mnie wiecznie. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
i był jej indywidualnym szczęściem, silnym narkotykiem, od którego była uzależniona już na wieki.
|
|
 |
|
mówili na niego lovel, bo podobno był przystojny
|
|
 |
|
Mam jasne cele.Wytatuować dwa czarne kruki na łopatkach,zgwałcić Słonia,odciąć Tede'go od słońca,napić sie wódki z Pihem,przybić 'piątkę' Chadzie,wyżalić się Ostremu,Wyjarać blanta z Hemp Gru,Podłożyć bombę wraz z Firmą pod komisariat , Skoczyć na bungee z Pezetem śpiewając 'Spadam' ,Pójść na waksy ze Śliwą, Zrobić słiiit focie z Guralem, Zagrać w teledysku Soboty, Spotkać sie z Masseyem, Powiedzieć Shellerowi jak bardzo go wielbię, Poodpier.alać z Onarem, Ruszyć w miasto z PTP , Z Hifi Bandą powspominać to co było dawniej, Doświadczyć życia na ulicy z Peją i w końcu, gdy już wszystkiego będę mieć dość.. zamontować dwa subwoofery w trumnie i jednym strzałem rozje.ać sobie łeb, po to by pobujać sie w rytm bitu,w którym zaraz na żywo będzie można usłyszeć głos Magika. !
|
|
 |
|
Kolejny papieros,koleje zaciągnięcia jedno za drugim , kolejno wymieniane powody dlaczego tak bardzo go nienawidzę a między oddechami ciche westchnienia miłości...
|
|
 |
|
tu życie tnie marzenia z precyzją jak chirurg, jeden krok do przodu, dwa kroki do tyłu
|
|
 |
|
kiedyś nie umiałam przestać o tobie mówić , dziś słysząc twoje imię , zatykam uszy i wmawiam sobie , że nic nie słyszę .. '
|
|
 |
|
Mówisz, że jest tylu innych facetów. Masz rację. Tylko, że jest mały problem. Głęboko w dupie mam wszystkich facetów. Chcę Ciebie, nie chcę kogoś innego. Tylko CIEBIE! Chcę Twojego uśmiechu, niewinnego spojrzenia, szyderczego uśmieszku, miliona buziaków na gadu - gadu i śmiesznych kłótni o to kto kocha bardziej. Wiem, znowu chcę za dużo, o wiele za dużo. slonbogiem
|
|
|
|